Reklama

Reklama

Boks. W co gra Artur Szpilka przed walką z Łukaszem Różańskim?

Zachowanie Artura Szpilki z czwartkowej konferencji prasowej w Rzeszowie, promującej jego niedzielny pojedynek z Łukaszem Różańskim, jest szeroko komentowane w mediach społecznościowych. Nad postawą pięściarza zdaje się głowić nawet jego promotor.

To była jedna z ostatnich okazji, aby jeszcze postarać się wypromować galę, która jest trudniejsza w dotarciu do kibiców, bo sprzedawana w systemie pay-per-view.

W początkowo nic nie zapowiadało takiego obrotu wydarzeń. Szpilka i Różański zasiedli za konferencyjnym stołem, ale były pretendent do tytułu mistrza świata od początku nie był taki, jak zdążył do siebie przyzwyczaić. Odpowiadał półsłówkami, po czym bardzo szybko podniósł się, założył okulary przeciwsłoneczne i ostentacyjnie opuścił spotkanie z mediami.

"Nie rozumiem zachowania Artura Szpilki"

Zachowaniem swojego niedawnego pupila zniesmaczony jest promotor Andrzej Wasilewski, którego drogi z pięściarzem z formalnego punktu widzenia rozejdą się po niedzielnym pojedynku w Rzeszowie.

- Nie rozumiem zachowania Artura na konferencji. Mam nadzieję, że jest naprawdę światowej klasy, mega doświadczonym zawodnikiem, że to nie kwestia utraty opanowania - powiedział promotor gali.

Reklama

- Idealna okazja na promocję gali została stracona. Zachowanie lekceważące organizatorów, dziennikarzy i kibiców... - napisał w odpowiedzi jeden z użytkowników Twittera.

FEN 34. Oglądaj wieczór freak fightów w Ipla.tv. Kliknij i zyskaj dostęp do transmisji na żywo. Nie możesz tego przegapić!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje