Reklama

Reklama

​Boks. Trener Wilczewski: Laura Grzyb jest stworzona do boksu

"Laura Grzyb jest stworzona do boksu, bardzo ciekawa przyszłość przed tą zawodniczką" - powiedział PAP były mistrz Europy wagi średniej, a obecnie jeden z najlepszych polskich trenerów Piotr Wilczewski o nowej podopiecznej.

Pochodząca z Jastrzębia-Zdroju Grzyb to była wicemistrzyni Europy kadetek oraz dwukrotna mistrzyni Polski seniorek. Wśród profesjonalistek boksuje od 2019 roku i od tego czasu wygrała cztery walki, w tym trzy na galach organizowanych przez swych promotorów Mariusza i Marcela Grabowskich. Kolejny pojedynek, a pierwszy pod wodzą Wilczewskiego, stoczy 18 grudnia na "Tymex Boxing Night 15". Jej rywalką będzie pochodząca z Dominikany Enerolisa De Leon (6-3-2, 2 KO).

Reklama

- Na brak pracy nie narzekam, praktycznie od świtu do wieczora jestem na sali treningowej w Dzierżoniowie, co sprawia, że cierpi na tym moja rodzina. Gdybym nie widział sporego potencjału w Grzyb, z pewnością nie zgodziłbym się pracować z tą pięściarką. To zawodniczka już ukształtowana, bardzo solidna i wciąż młoda, bo 25 lat to niewiele w tym sporcie - ocenił Wilczewski, który trenuje m.in.: Mariusza Wacha, Mateusza Masternaka, Kamila Łaszczyka, Kamila Bednarka, Michała Leśniaka.

Występująca w kategorii piórkowej Grzyb jest związana kontraktem z Tymex Boxing Promotion. W barwach tej grupy boksuje Ewa Brodnicka, która przez kilka lat była mistrzynią świata WBO wyższej wagi super piórkowej.

- Nic nie stoi na przeszkodzie, aby Grzyb doszła do walk o mistrzostwo świata. Jest stworzona do boksu, bardzo ciekawa przyszłość przed tą zawodniczką. Ma papiery na boksowania na wysokim poziomie, a ja na pewno nie będę zmieniał jej stylu walki, nie będę dążył do drastycznych zmian, bo i po co? Są pewne elementy do poprawy i na tym się skupiamy, np. skręcanie nadgarstków przy zadawaniu ciosów, bicie z bloku tą samą ręką itd. Na nogach ładnie pracuje, zresztą atutów ma dużo więcej. Dopiero się poznajemy, a już widzę, że trafiła do mnie klasowa pięściarka - przekonywał Wilczewski.

Jaka amator Wilczewski był dwa razy w ćwierćfinale ME, a w gronie zawodowców wygrał 32 z 35 walk. Karierę bokserską skończył mając zaledwie 34 lata i zajął się pracą trenerską. W 2018 roku, po sześcioletniej przerwie, stoczył pożegnalny, zwycięski pojedynek w Dzierżoniowie na Dolnym Śląsku.

- Kiedyś krótko pracowałem z dwiema zawodniczkami, a teraz w mojej grupie treningowej jest Laura Grzyb, z którą Mariusz Grabowski może wiązać duże nadzieje. U mnie Grzyb ma dodatkowe zadania, bowiem sparuje z kadetami i juniorami DKB Dzierżoniów. Laura znakomicie czuje dystans, boksuje technicznie lepiej od wielu mężczyzn, więc młodzież od niej się uczy. Ważne, aby w najbliższym czasie miała możliwość jeżdżenia na zagraniczne obozy, poznawania nowych rywalek itd. A co do mnie, nie ukrywam, że pandemia mocno namieszała. W pewnym momencie nie mogliśmy trenować, a teraz gal i walk jest aż za dużo, nastąpiła kumulacja i co tydzień ktoś gdzieś boksuje - podkreślił "Wilk" Wilczewski.

Na gali "Tymex Boxing Night 15" wystąpią także m.in. niepokonany na zawodowych ringach bokser wagi ciężkiej Marcin Siwy (21-0, 9 KO), Łukasz Wierzbicki (19-1, 7 KO) i Maksymilian Gibadło (4-0).

giel/ cegl/

Dowiedz się więcej na temat: boks | Laura Grzyb | Piotr Wilczewski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje