Reklama

Reklama

Boks. Tragicznie zmarły Scott Westgarth uratuje siedem osób

Wygrał ostatnią walkę, jednak zwycięstwo w ringu przepłacił życiem. Historia Scotta Westgartha ma swój ciąg dalszy, za sprawą decyzji o przekazaniu jego organów dla osób chorych.

Westgarth (7-2-1, 2 KO) w ostatni weekend lutego sprawił niespodziankę i pokonał niezwyciężonego wcześniej Deca Spelmana (wtedy 11-0, 7 KO). Posłał go na deski w trzeciej rundzie i zakończył potyczkę z przewagą trzech punktów (95:92). Na finiszu był już jednak bardzo wyczerpany. W ostatnich sekundach sam był liczony, ale przetrwał kryzys i wygrał. Niestety cenę za ten sukces zapłacił ogromną. Zasłabł w szatni. Natychmiast został przewieziony do szpitala, w którym zmarł następnego dnia z powodu wylewu krwi do mózgu.

Reklama

Rebecca Westgarth, mama tragicznie zmarłego wojownika, zdecydowała się oddać organy syna dla potrzebujących. Być może uratowała w ten sposób aż siedem osób. Należy jednak dodać, że w przeszłości sam Scott wyraził zgodę na pobranie organów w razie swojej śmierci. Ale mama mogła powstrzymać ten proces. Nie zrobiła tego, dając nadzieję innym.

- Miał bardzo mocne serce. Ktokolwiek je dostał, jest prawdziwym szczęściarzem. Jego organy uratują aż siedem osób - mówi ze łzami w oczach mama zmarłego pięściarza.

Spoczywaj w pokoju, Wojowniku!

Dowiedz się więcej na temat: Scott Westgarth

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama