Reklama

Reklama

Boks. Tony Bellew złamał rękę podczas zwycięskiej walki z Davidem Haye'em

Tony Bellew przyznał po zwycięskiej walce z Davidem Haye'em, że na początku pojedynku ze swoim rodakiem złamał prawą rękę. Bellew pokonał Haye'a przez techniczny nokaut w 11. rundzie walki wieczoru na gali w O2 Arena w Londynie.

Jak się później okazało Bellew na początku walki doznał poważnej kontuzji. - Złamałem prawą rękę w drugiej lub trzeciej rundzie. Czułem spory ból, ale teraz o nim nie myślę, liczy się tylko wygrana - powiedział Bellew dla BBC po zakończonej walce.

Reklama

Promotor Tony'ego, Eddie Hearn, przyznał, że jego podopieczny w niedalekiej przyszłości może zmierzyć się z mistrzem świata organizacji WBO, Josephem Parkerem.

- Położyłem się do łóżka o 3:30. Dostałem telefony od Deontaya Wildera i Josepha Parkera, którzy chcą bronić swoich tytułów w starciu z Bellewem, zatem czeka go teraz intensywny okres - przyznał Hearn.

- Przed nim teraz czas wielkich decyzji. Może przystąpić do starcia rewanżowego z Haye'em, a równie dobrze może zdecydować się na walkę o mistrzostwo świata wagi ciężkiej - dodał promotor Bellewa.

- Przed Tonym jeszcze trzy, cztery, może pięć walk. Boks to trudny sport, a on sam musi też myśleć o przyszłości swojej rodziny - zakończył Eddie Hearn.

SK

Dowiedz się więcej na temat: Tony Bellew | haye | boks

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje