Reklama

Reklama

Boks. "Sugar" Ray Leonard: Bez wielkich rywali nie byłbym wielkim zawodnikiem

​Jako pierwszy pięściarz w historii zarobił - z samych tylko gaż za walki, ponad 100 milionów dolarów. Wielki "Sugar" Ray Leonard (36-3-1, 25 KO) jako kolejny odpowiedział na pytania magazynu "The Ring" z cyklu "Best I Faced".

Swoją znakomitą karierę amatorską zakończył rekordem 145-5 (75 KO), stojąc na najwyższym stopniu podium igrzysk w Montrealu w 1976 roku. Żeby zdobyć złoto musiał wygrać sześć walk turniejowych. W półfinale odprawił naszą gwiazdę szermierki na pięści, Kazimierza Szczerbę. Zaraz potem podpisał kontrakt zawodowy, debiutując w gronie profesjonalistów w lutym 1977 roku.

Reklama

Po dwudziestu pięciu zwycięstwach stanął naprzeciw znakomitego Wilfreda Beniteza. Zastopował go w piętnastej rundzie, odbierając mu pas WBC wagi półśredniej. Wygrywał z takimi gwiazdami jak Roberto Duran (bilans ich walk 2-1), Thomas Hearns czy Marvin Hagler. Był mistrzem świata wagi półśredniej, junior średniej, średniej, superśredniej oraz półciężkiej.

- Bez tych wielkich rywali ja również nie byłbym wielkim zawodnikiem. Najlepsi zawodnicy wyciągali ze mnie to, co mam najlepsze - mówi "Słodki". A oto jak wspomina swoich najlepszych rywali.

Najlepszy prosty: Thomas Hearns
"Jak poradzić sobie z czymś takim? Jak walczyć z taką bronią? Musiałem pójść na niego i go zranić".
Najlepszy w obronie: Floyd Mayweather senior
"On miał bardzo podobny styl do swojego syna. Jedyna różnica polegała na tym, że Junior miał mocniejsze uderzenie. Ojciec miał cały cza kłopot z dłońmi, dręczyły go kontuzje i nie mógł bić tak mocno. Warto też wspomnieć Wilfreda Beniteza, dla którego jednak byłem zbyt szybki",
Najszybsze ręce: Thomas Hearns
"Tommy mógł siedzieć na stołku w jednym narożniku, ty po drugiej stronie ringu, a on i tak mógłby cię trafić. Bił bardzo szybko, a do tego miał niesamowity zasięg. Jego jab sprawił mi ogromne problemy w pierwszym pojedynku".
Najlepsza praca nóg: Thomas Hearns
"Generalnie nogi to był mój atut i nikt nie mógł ze mną konkurować w tym aspekcie, ale Tommy dobrze pracował nogami, co w połączeniu z jego warunkami fizycznymi, zasięgiem, sprawiało problemy. Pomyślałem sobie ten sk...s potrafi boksować".
Najtwardsza szczęka: Marcos Geraldo
"Uderzyłem go serią dwudziestu ciosów. Te ciosy normalnie byłyby nokautujące, a on tylko na mnie popatrzył. Mało tego, on jeszcze mnie zranił w tej walce. To po jego ciosach zaczęły się moje pierwsze problemy z siatkówką oka. Uderzył mnie tak mocno, że nagle z jednego rywala zrobiło się ich trzech. Widziałem potrójnie. Trener Angelo Dundee lubił wystawiać mnie do różnych rywali, do bokserów, puncherów, dużych, wolnych, małych i szybkich. Ale walka z Geraldo była chyba lekką przesadą".
Najinteligentniejszy w ringu: Roberto Duran
"To był po prostu mądry gość. A do tego nieuchwytny, szybki i mocno bijący. Walkami z Estebanem De Jesusem pokazał na co go stać, zresztą zdobywanie tytułów od wagi lekkiej do średniej świadczy o jego zdolnościach. Nikt nie uderzył mnie też tak mocno jak on",
Najsilniejszy fizycznie: Marvin Hagler
"Był oburęczny i mógł cię znokautować obiema rękami. Z mojej strony to była taktyczna walka".
Najmocniej bijący: Roberto Duran
"W pierwszym pojedynku zranił mnie kilka razy, czułem też ciosy na korpus. Bił mocno i metodycznie kruszył oraz łamał swoich przeciwników".
Najlepiej wyszkolony: Thomas Hearns
"Był szybki i silny, ale był też dużo lepszym bokserem niż większość uważała. Nie zawsze jednak używał swojej techniki i umiejętności jak powinien. Przeciwko niemu musiałeś przejść do półdystansu, to była jedyna szansa na wygranie z nim walki".
Najlepszy ogółem: Thomas Hearns
"Mój Boże, mogę myśleć o naszej pierwszej walce, a potem mieć koszmary. Raz pod górkę, raz z górki, raz on przeważał, raz ja. I tak było na okrągło, aż do ostatniego ciosu".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje