Reklama

Reklama

Boks. Skandaliczny rywal Artura Szpilki. Zamiast do ringu, mógłby trafić nawet za kraty

Wielkie kontrowersje wzbudza postać sobotniego rywala Artura Szpilki, czyli Włocha Fabia Tuiacha. 39-letni radny z Triestu wygłasza opinie, które - mówiąc delikatnie - zdecydowanie klasyfikują go po stronie politycznych radykałów. A już określenie Adolfa Hitlera, jako "największego obrońcy katolicyzmu", świadczy o jego skrajnie nazistowskich poglądach. Trzeba dodać, że w Polsce propagowanie faszyzmu i komunizmu jest prawnie zabronione. Pięściarze skrzyżują rękawice w walce wieczoru gali Knockout Boxing Night 8 w Sosnowcu.

Stwierdzenie, że Tuiach jest przeciętnym pięściarzem, to chyba największy komplement dla umiejętności i kunsztu pięściarza z Włoch. 39-latek jedyne, co ma, to efektownie prezentujący się bilans walk (29 zwycięstw i 6 porażek), ale to zupełnie o niczym nie świadczy. Każde wyzwanie kończyło się dla niego klęską, a już porażka z Marco Huckiem, poniesiona dokładnie 11 lat temu (25 października 2008), wybiła mu boks z głowy na blisko cztery lata.

Inaczej być jednak nie może, bo Tuiach to pięściarz-hobbysta. Dlatego z takim rywalem nawet obecny Szpilka, będący ledwie trzy miesiące po kolejnym, bolesnym nokaucie, po prostu nie ma prawa przegrać. Ba, tylko efektowna wygrana da jeszcze nadzieję, że Polak nie powinien już zawiesić rękawic na kołku. Jeśli zaś zwycięstwo będzie "wymordowane", chyba już nawet najwięksi sympatycy "Szpili" przestaną wierzyć, że ich ulubieńca wciąż jest na coś stać w boksie.

Reklama

Okazuje się, że Tuiach dużo bardziej "wyrazisty" niż w ringu jest w swojej działalności politycznej, publicznie prezentując bardzo radykalne poglądy.

Poglądy Włocha bulwersują znanego eksperta boksu, mieszkającego w Stanach Zjednoczonych Przemysława Garczarczyka. Polonijny dziennikarz bez pardonu powiedział, co myśli o sportowcu, nazywającym Hitlera największym obrońcą katolicyzmu.

- To są poglądy pana Tuiacha, jakiś kompletny przygłup. Co do tego nie ma absolutnie żadnych wątpliwości. Co do tego, że nie potrafi walczyć, też nie ma absolutnie żadnych wątpliwości. Jego poglądy polityczne są mniej więcej tego samego poziomu co umiejętności sportowe, czyli mniej niż zero - mówi poirytowany autor kanału "garneksports" na Youtubie.

- To jest radny, który od czasu do czasu pewnie wpada na salę treningową pobić parę razy w worek. Dla Artura to powinno dokładnie tak wyglądać, czyli pojedynek Szpilka kontra włoski worek, sympatyzujący z faszystowską partią. Taka jest prawda. Takim panem jest Tuiach. Kibicuję "Szpili", żeby skończył tego dżentelmena jak najszybciej, by jak najszybciej wracał tam, skąd przyjechał - skwitował poirytowany Garczarczyk.

W świetle naszego prawa (art. 256 Kodeksu Karnego), kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Pojedynek Szpilki z Tuiachem będzie głównym daniem gali w Sosnowcu, którą będą transmitowały kanały TVP Sport (godz. 20) oraz TVP 1 (23.30). Podczas oficjalnej ceremonii ważenia potwierdziło się, że Polak mocno postawił na zrzucenie wagi (102,5 kg), a nieznacznie cięższy okazał się jego rywal (105,4 kg).

Art

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama