Reklama

Reklama

Boks. Siergiej Kowalow na dopingu. Rosjanin chce badania próbki "B"

Walka Siergieja Kowalowa (34-4-1, 29 KO) i Bektemira Melikuzijewa (6-0, 5 KO), zaplanowana na 30 stycznia, została przeniesiona z Moskwy do Kalifornii, ale ten pojedynek raczej w ogóle nie dojdzie do skutku, bo Rosjanina przyłapano na dopingu.

W organizmie Kowalowa wykryto syntetyczny testosteron. Badanie przeprowadziła organizacja VADA 30 grudnia w Las Vegas. Wynik pozytywny sprawia, że niemal na pewno potyczka z Melikuzijewem zostanie odwołana, choć na ten moment nie ma jeszcze oficjalnego komunikatu w tej sprawie.

Reklama

W środę zespół Kowalowa został poinformowany o pozytywnym wyniku, podobnie jak Komisja Sportowa Stanu Kalifornia oraz grupy promotorskie zaangażowane w tę imprezę.

- Jesteśmy świadomi niekorzystnych wyników VADA. Siergiej przez lata udowadniał, że jest czystym zawodnikiem, przechodząc wiele testów organizacji VADA przy okazji wcześniejszych walk. Utrzymuje, że nie spożywał celowo żadnych zakazanych substancji. Poczyniliśmy przygotowania, aby przebadać jego suplementy pod kątem zanieczyszczenia i poprosimy VADA o zbadanie jego próbki "B" - komentuje sprawę wieloletnia promotorka "Krushera", Kathy Duva, szefowa grupy Main Events.

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź!

Dzień wcześniej okazało się, że na niewiele ponad dwa tygodnie przed terminem gala została przeniesiona do obiektu Fantasy Springs Resort Casino w Indio w stanie Kalifornia. Będzie to gala studyjna, bez udziału kibiców. Transmisję ma przeprowadzić platforma DAZN.

Przypomnijmy, że Kowaloow - były trzykrotny mistrz świata wagi półciężkiej, i Melikuzijew - wicemistrz olimpijski z Rio, skrzyżują rękawice w umownym limicie 80,7 kilograma.

Na rozpisce dojdzie do konfrontacji w wadze średniej pomiędzy Jasonem Quigleyem (18-1, 14 KO) i Shane'em Mosleyem juniorem (16-3, 9 KO).

Dowiedz się więcej na temat: Siergiej Kowalow

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje