Reklama

Reklama

Boks. Shannon Briggs kuszony walkami na gołe pięści

Shannon Briggs (60-6-1, 53 KO) zbliża się powoli do pięćdziesiątki i dał już chyba sobie spokój z boksem na najwyższym poziomie. Teraz chce się sprawdzić w walce na gołe pięści.

Były mistrz świata wagi ciężkiej dostał propozycję od organizacji Bare Knuckle Fighting Championship. Po jednej lub dwóch walkach ma dostać szansę rywalizacji o tytuł tej federacji. "The Cannon" ostatni zawodowy pojedynek stoczył blisko cztery lata temu. W maju 2016 roku znokautował już w pierwszej rundzie Emilio Ezequiela Zarate.

- Mam taką walkę we krwi i kiedy pojawiła się propozycja, nie zastanawiałem się nawet przez moment. Walki na gołe pięści dopiero się rozwijają, ale gdy byłem młodym chłopakiem, oglądałem zdjęcia dawnych mistrzów takich potyczek. Jestem kimś wyjątkowym i wracałem już po dwóch czy trzech latach przerwy. Wciąż jestem w dobrej formie fizycznej i czuję się naprawdę mocny. Jestem gotowy do powrotu - deklaruje Briggs.

Reklama

- Dla mnie nie będzie to duża zmiana, gdyż jestem typem punchera, a w tego typu walkach chodzi właśnie o nokautowanie innych. Starsi kibice wciąż mnie pamiętają, ale swoją charyzmą pozyskałem również tych młodszych, którzy urodzili się później niż ja zacząłem swoją karierę. Zawsze lubiłem wyzwania, one napędzały mnie do ciężkiej pracy - dodał Briggs, niegdyś "mistrz liniowy".

Reklama

Reklama

Reklama