Reklama

Reklama

Boks. Robert Parzęczewski sensacyjnie znokautowany w Częstochowie

Szerżod Chusanow (22-1-1, 10 KO) potężnym lewym sierpowym odebrał Robertowi Parzęczewskiemu (25-2, 16 KO) szansę na 26. zwycięstwo w karierze, pokonując polskiego pięściarza w wadze superśredniej na gali Tymex Boxing Night #13 w Częstochowie.

Cios idealnie w punkt, tak można by określić lewy sierpowy jakim w połowie 2. rundy poczęstował "Araba" Chusanow.

Reklama

Na początku nic nie zwiastowało porażki Polaka, zwłaszcza w taki sposób. Parzęczewski dobrze wszedł w pojedynek. Balansował tułowiem, był dynamiczny i celnie trafiał pojedynczymi ciosami. Do czasu feralnego uniku.

"Arab" przepięknym unikiem rotacyjnym przepuścił potężny prawy sierpowy rywala. Natychmiast po uniku chciał odpowiedzieć rywalowi prawym hakiem. Niestety nad ręką przygotowaną do zadania ciosu 40-letni Uzbek ulokował bardzo silny lewy sierp prosto w szczękę Parzęczewskiego.

Polak próbował wstać, ale sędzia Gortat nie miał wyjścia, musiał przerwać walkę.

Po walce "Arab" zdradził, że czuje się dobrze i pierwsze czego by teraz chciał to chwila odpoczynku i rewanż za tę dotkliwą porażkę.

Dowiedz się więcej na temat: Robert Parzęczewski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje