Reklama

Reklama

Boks. Promotor Grabowski: Wrzesiński w walce wieczoru, powrót Maćca w Szydłowcu

- Aspirujący do pasa mistrza Europy Damian Wrzesiński wystąpi w walce wieczoru, a po dwuletniej przerwie na ring wraca Łukasz Maciec – powiedział Mariusz Grabowski organizujący 21 listopada galę "Tymex Boxing Night 14" w Szydłowcu na Mazowszu.

Pochodzący ze Złotowa, a trenujący w Poznaniu Wrzesiński (20-1-2, 6 KO) jest międzynarodowym mistrzem Polski kategorii lekkiej. W pojedynkach o ten tytuł wygrywał z pięściarzami spoza Europy: na punkty z Argentyńczykiem Miguelem Cesario Antinem i Meksykaninem Sergio Puente, a także znokautował Wenezuelczyka Otto Gameza. 

Reklama

- Wkrótce ogłosimy nazwisko rywala Damiana Wrzesińskiego w pojedynku wieczoru w Szydłowcu, chociaż jeszcze trwają rozmowy. Być może znów będzie to bokser z Ameryki Południowej lub Północnej. W obecnej sytuacji pandemicznej musimy patrzeć na rozwój kariery naszego zawodnika nie tylko pod kątem wyzwań europejskich. Poza tym ważne, aby Wrzesiński mógł regularnie toczyć walki i piąć się w rankingu. W tym roku odniósł już dwa zwycięstwa, jedno w marcu w Dzierżoniowie, drugie w lipcu w Pionkach - stwierdził Grabowski, szef Tymex Boxing Promotion.

Kilka lat temu międzynarodowym mistrzem kraju, ale w kategorii półśredniej był Maciec (25-3-1, 5 KO). Pięściarz z Lublina podpisał nowy kontrakt z Tymexem i po dwuletniej przerwie wraca na ring.

- W gronie zawodowców Łukasz Maciec jest bardzo długo, od 2008 roku, choć miał przerwy. Na przełomie 2015 i 2016 roku boksował w Stanach Zjednoczonych, m.in. z mającym wówczas rekord 22-0 Hugo Centeno Jr. Kilka lat później ten Amerykanin przegrał ze znakomitym Jermallem Charlo o pas interim mistrza świata WBC. Maciec ma dopiero 31 lat i mam nadzieję, że efektownie pokaże się w 30., jubileuszowym występie wśród profesjonalistów - przyznał promotor.

Bardzo ciekawie zapowiada się rywalizacja wewnętrzna zawodników Tymexu: przedsiębiorca pogrzebowy Tomasz Gromadzki (11-4-1, 3 KO) zmierzy się z trenującym we Wrocławiu Niemcem Sahanem Aybayem (10-0, 8 KO).

- Tomek "Zadyma" Gromadzki to bardzo twardy zawodnik, z powodzeniem uczestniczący też w projekcie "Gromda" (boks na gołe pięści - przyp. red.), który może być wymagającym egzaminatorem dla naszych bokserów. Sprawdził się w bezpośredniej potyczce z nim Stanisław Gibadło (4-0), teraz kolei na Sahana. W Dzierżoniowie Aybay szybko znokautował Ukraińca Jarosława Manujłow, więc oczekujemy, że po drugiej walce będziemy jeszcze więcej wiedzieć o jego możliwościach - dodał Grabowski. W Szydłowcu walki rankingowe stoczą ponadto m.in. urodzony w Atenach Gibadło oraz Oskar Kapczyński (3-1, 2 KO).

Tymex wraca do Szydłowca po czteroletniej przerwie. Wówczas gala odbyła się na dziedzińcu zamkowym.

- Mam nadzieję, że w okresie letnim 2021 roku uda się zorganizować galę znów na zamku w Szydłowcu. Wówczas połączyliśmy boks z kickboxingiem, bowiem miejscowy klub Viktoria ma wielu świetnych zawodników formuły K-1. Za niewiele ponad miesiąc kibice i telewidzowie znów zobaczą pojedynki na dobrym poziomie w obu dyscyplinach. Cieszy, że władze lokalne przychylnie patrzą na wydarzenia sportowe w tym trudnym czasie dla wszystkich. Burmistrz Artur Ludew jest kibicem sportów walki i dba o promocję miasta poprzez sport. Jestem przekonany, że transmisja telewizyjna przyciągnie wielu fanów, a część z nich będzie też z nami w hali w Szydłowcu - powiedział Grabowski, który prowadzi karierę - od niedawna wspólnie ze słynnym Brytyjczykiem Eddie Hearnem - przygotowującej się w USA do walki unifikacyjnej mistrzyni świata Ewy Brodnickiej.

giel/ co/

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje