Reklama

Reklama

Boks. Prezydent WBC: Nie zabiję marzeń Tysona. Jeśli wróci, będzie w rankingu

Jedni czekają niecierpliwie na powrót Mike'a Tysona (50-6, 44 KO), a inni chcą, by ten pozostał na sportowej emeryturze. Mauricio Sulaiman - prezydent World Boxing Council, zapowiedział natomiast, że bez problemu wsadzi dawnego króla wszechwag w ranking WBC, o ile ten stoczy normalne walki, a nie starcia pokazowe.

Nikt rozsądny nie wierzy chyba, że 54-letni "Żelazny" mógłby jeszcze rywalizować z najlepszymi. Choć czytając niektóre komentarze... Ale każdemu można marzyć. Tyson mówi oficjalnie tylko o walkach pokazowych, lecz wtajemniczeni twierdzą, że może da się go namówić na coś więcej. A skusić go mogą na przykład deklaracje takie jak ta prezydenta federacji WBC.

Reklama

- Mike Tyson był najmłodszym mistrzem świata wagi ciężkiej w historii, może więc teraz zostanie najstarszym mistrzem? To przecież prawdziwa legenda i na pewno będziemy go wspierać. Nie lubię spekulacji, bo walka pokazowa to jedno, a normalny pojedynek to drugie. Najpierw musi odzyskać licencję. Jeśli to nastąpi, wówczas stanie się znów pełnoprawnym pięściarzem, a ja nie zamierzam zabijać jego marzeń o powrocie. Zasługuje na to, bym go wspierał w każdej decyzji. Jeśli więc wróci i sobie na to zasłuży, na pewno umieścimy go w rankingu WBC - stwierdził Sulaiman, cytowany przez Stats Perform News.

Przypomnijmy, że póki co Tyson i Evander Holyfield wyrazili chęć stoczenia trzeciej walki, tym razem pokazowej, na cele charytatywne.

Dowiedz się więcej na temat: WBC | federacja wbc | Mauricio Sulaiman | Mike Tyson

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje