Reklama

Reklama

Boks. Paweł Kołodziej przeszedł zabieg. Jeszcze wróci?

Kilka lat temu był jednym z najwyżej notowanych polskich pięściarzy w światowych rankingach, po czym słuch o nim zaginął. 40-letni Paweł Kołodziej właśnie poinformował, że kilka dni temu przeszedł zabieg i puścił oko w sprawie ewentualnego powrotu do sportu.

Mając nieskazitelny bilans 33 wygranych walk pochodzący z Krynicy-Zdroju Kołodziej do najważniejszego pojedynku w karierze przystąpił 27 września 2014 roku.

Walka z Denisem Lebiediewem, do której doszło w Moskwie, zakończyła się bardzo dotkliwą porażką Polaka. Kołodziej już w drugiej rundzie został znokautowany przez zawodnika gospodarzy. Stawką starcia był pas mistrza świata kategorii junior ciężkiej organizacji WBA.

Po tej przegranej Kołodziej odpoczywał przez półtora roku, następnie rozprawił się z Włodzimierzem Letrem, po czym od marca 2016 roku już więcej nie wchodził do ringu.

Reklama

Paweł Kołodziej: Borykałem się z problemem tzw. podwójnego widzenia

Teraz na swoim oficjalnym koncie w mediach społecznościowych "Harnaś" poinformował, że kilka dni temu przeszedł operację zeza.

- I wygląda to całkiem nieźle, a przede wszystkim to ja widzę dużo lepiej. Od kilku lat borykałem się z problemem tzw. podwójnego widzenia. Zwłaszcza podczas zmęczenia czy dużego wysiłku. Ta dolegliwość była powodem zawieszenia mojej kariery sportowej jako zawodowca. To druga i, mam nadzieję, ostatnia korekta - napisał Kołodziej na swoim publicznym profilu.

Następnie sportowiec puścił oko do swoich sympatyków. Czyżby miał ochotę spróbować wrócić do boksu? - I jak tylko zdrowie pozwoli to Bóg wie co jeszcze przed nami - dodał tajemniczo.

- Wiem, że sporo osób ma problem z podobna dolegliwością. U mnie to była wada wrodzona, która ujawniła się w dorosłym wieku, ale u każdego bywa inaczej - dodał Kołodziej.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje