Reklama

Reklama

Boks. Paweł Augustynik: Maks Miszczenko może być niewygodny

- Maks Miszczenko to zawodnik, który dużo biega i ucieka. W pierwszych rundach może być niewygodny. Zadaje dużo zamachowych ciosów, na które trzeba będzie uważać, ale wydaje mi się, że będzie dobrze. Muszę zachować zimną głowę i robić swoją robotę - mówi Paweł Augustynik, który (12-0, 5 KO) w walce wieczoru o pas WBC International Silver piątkowej gali "Bitwa o Gniew", organizowanej przez grupę Queensberry Polska, zmierzy się z Maksem Miszczenką (7-1, 3 KO).

Artur Łukaszewski: Opowiedz o swoich przygotowaniach do walki z Maksem Miszczenką.

Reklama

Paweł Augustynik: - Przygotowania były bardzo dobre, jednak brakowało trochę sparingpartnerów. Wydaje mi się, że przez pandemię wielu bokserów przerwało swoje kariery. Albo pracują albo po prostu nie trenują. Przez to nie są w stanie zrobić rund sparingowych. Jeśli chodzi więc o przygotowania, jest bardzo dobrze.

A jak wspominasz pojedynek z Dariuszem Sękiem na pierwszej gali grupy Queensberry Polska w Gniewie? Byłeś bardzo zmęczony po tej walce?

- Byłem trochę zmęczony, bo pierwszy raz zrobiłem dziesięć rund i trochę to odczułem. Odpoczywałem przez tydzień lub dwa tygodnie, a później wróciłem do treningów.

Co wiesz o twoim przeciwniku Maksie Miszczenko? Analizowałeś jego pojedynki?

- Oglądałem trochę walk Maxa na Youtube i na Polsacie, gdzie przyjrzałem się jego walce z Czyżykiem. To zawodnik, który dużo biega i ucieka. W pierwszych rundach może być niewygodny, ale wydaje mi się, że będzie dobrze.

Więcej na polsatsport.pl - kliknij TUTAJ!

Dowiedz się więcej na temat: Paweł Augustynik | Max Miszczenko

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje