Reklama

Reklama

Boks. Ortiz: Niech Wilder skupi się na mnie, bo skończy jak Joshua

Luis Ortiz (31-1, 26 KO) ma za złe Deontayowi Wilderowi (41-0-1, 40 KO), że ten mówi więcej o przyszłorocznym rewanżu z Tysonem Furym (27-0-1, 19 KO) niż o ich wrześniowej potyczce.

Gdy obaj wyjdą po raz drugi do ringu, minie półtora roku od pierwszej potyczki. Kubański puncher radził sobie bardzo dobrze, miał mistrza WBC "na widelcu", ale ostatecznie poległ w dziesiątej rundzie. Nie ma jeszcze oficjalnego potwierdzenia, lecz do drugiej konfrontacji "Brązowego Bombardiera" z "King Kongiem" dojdzie prawdopodobnie 28 września w Los Angeles.

- Widzieliście co stało się z Joshuą w minioną sobotę. Tak się dzieje, gdy wybiegasz myślami za daleko i nie koncentrujesz się na tym, co teraz. Andy Ruiz przybył do Madison Square Garden z nastawieniem sprawienia niespodzianki i udało mu się. Joshua myślami był gdzie indziej i nie był gotowy na taką presję. Nie mogę się już doczekać rewanżu z Wilderem. A jeśli on myśli już o kolejnych walkach, to jest głupcem i skończy tak jak Joshua. Analizowałem dokładnie to, co stało się w naszej pierwszej walce i wyciągnąłem odpowiednie wnioski. Zamierzam skończyć to, co rozpocząłem już w zeszłym roku - deklaruje Ortiz, który zdążył się odbudować trzema zwycięstwami nad solidnymi przeciwnikami.

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Luis Ortiz | Deontay Wilder | Anthony Joshua | Andy Ruiz jr

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama