Reklama

Reklama

Boks. Odchudzony Ruiz jr: Wiszące cycki przeszkadzały mi w zadaniu ciosów

Andy Ruiz Jr (33-2, 22 KO) nie kontroluje wagi, skupia się po prostu na ciężkiej pracy, ale nie ukrywa, że chce zejść poniżej 114 kilogramów na najbliższą walkę z Chrisem Arreolą (38-6-1, 33 KO).

Pojedynek odbędzie się 1 maja w Carson i zostanie pokazany w systemie PPV za $49,95. Obaj wracają po porażkach, ale lepszy z tej dwójki z marszu wróci do poważnej gry.

"Niszczyciel" zaboksuje po raz pierwszy od przegranego rewanżu z Anthonym Joshuą i utracie pasów IBF/WBA/WBO. Wniósł wtedy do ringu aż 128,6 kilograma. Teraz ma nadzieję wnieść ich piętnaście mniej. Nad ciężką pracą czuwa nowy trener, Eddy Reynoso. Kiedy Andy zaczynał obóz przygotowawczy, "nosił na sobie" aż 138 kilogramów.

- Tak naprawdę przez całą karierę miałem nadwagę. Zbijałem kilogramy nosząc jakieś kamizelki i odwadniając się na saunie, głodziłem się, teraz jednak zrobiłem to tak jak należy. Jadłem dobrze, ciężko trenowałem i czuję się znakomicie. Naprawdę widzę różnicę. Mogę dziś robić rzeczy, których do niedawna robić nie mogłem przez mój duży tyłek. Wisiały mi cycki, przez co nie mogłem poprawnie wyprowadzić uderzenia. Teraz jestem zmotywowany, oddany sprawie i wiem, że tak naprawdę nie ma żadnych granic, nic już mnie nie ogranicza - powiedział Ruiz Jr.

Reklama

Na rozpisce gali pokazywanej w systemie PPV ma dojść do walk Sebastian Fundora (16-0-1, 11 KO) vs Jorge Cota (30-4, 27 KO) w wadze junior średniej oraz Omar Figueroa Jr (28-1-1, 19 KO) vs Abel Ramos (26-4-2, 20 KO) i Jesus Ramos (15-0, 14 KO) vs Javier Molina (22-3, 9 KO) - obie w półśredniej.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje