Reklama

Reklama

Boks. Niespodzianka, Tete traci pas WBO

Spora niespodzianka na koniec roku. Faworyzowany przez bukmacherów w stosunku ponad trzy do jednego Zolani Tete (28-4, 21 KO) przegrał w Birmingham i stracił tytuł mistrza świata wagi koguciej federacji WBO.

Naprzeciw mocno bijącego mańkuta stanął niedoceniany John Riel Casimero (29-4, 20 KO), który przecież w przeszłości także zasiadał na tronie mistrzowskim. W pierwszych dwóch rundach wszystko szło zgodnie z przyjętym scenariuszem, aż przyszła runda trzecia...

Prowadzący walkę Tete poczuł się zbyt pewny swego i nadział się na mocną bombę z prawej ręki pretendenta. Padł, powstał na osiem, ale wciąż był ranny, a Filipińczyk rzucił wszystko na jedną szalę i za moment znów przewrócił championa. 

Ten po raz drugi zerwał się na nogi, ale gdy sędzia puścił pojedynek, a napór Casimero nie słabł, wkroczył do akcji i zastopował walkę na 45 sekund przed przerwą. Czasu było za dużo i mogło się skończyć ciężkim nokautem...

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama