Reklama

Reklama

Boks. Mocny apel Borka do Jankowiaka przed galą Tymex Boxing Night 13

Zamieszanie w świecie polskiego boksu trwa. W najbliższych dniach ma odbyć się gala Tymex Boxing Night 13, a nadal nie została ona wpisana do baz branżowego portalu "BoxRec.com". - Dość polityki. Edytor portalu statystycznego ma być niezależny. Nie ma prawa być z nikim związany - apeluje za pośrednictwem mediów społecznościowych Mateusz Borek.

Już za trzy dni odbędzie się gala Tymex Boxing Night 13, a pomimo tego nie została ona wpisana do portalu "BoxRec.com". Jest to miejsce, w którym odnotowuje się wszystkie wydarzenia bokserskie i to właśnie statystyki z tej strony stanowią podstawę analiz dziennikarzy, promotorów czy nawet samych bokserów. 

Pozycjonowanie danej gali na portalu jest zatem bardzo ważnym aspektem dla osób zajmujących się zawodowo boksem, a po ostatnim zamieszaniu na polskiej scenie pięściarskiej nadal jest problem z publikowaniem na łamach strony wszystkich walk. Za wpisywanie wydarzeń do "BoxRec" odpowiadają edytorzy, a ci - wskutek podziału - reprezentują tylko jedną organizację nadzorującą starcia bokserskie.

- Od 2013 roku do połowy 2019 właściwie wszystkie największe gale bokserskie w Polsce nadzorował Polski Wydział Boksu Zawodowego (PWBZ, jednoosobowa firma założona przez Krzysztofa Kraśnickiego). On współpracował z sędziami ringowymi i punktowymi, lekarzami, wydawał licencje. Ale doszło do konfliktu o Adama Balskiego (Kraśnicki nie zgodził się, aby występował na galach Knockout Promotions, mając ważny kontrakt z Tymex Boxing) i na dwóch polskich galach w Sosnowcu i Łomży pojawili się sędziowie z Niemiec i Austrii, a potem powstało konkurencyjne dla firmy Kraśnickiego stowarzyszenie Polish Boxing Union (PBU) - nakreślił tło konfliktu wieloletni komentator bokserski Andrzej Kostyra na łamach Polsatu Sport.

Komentator dodaje, że osobą odpowiedzialną za wpisywanie walk do "BoxRec" w Polsce jest Leszek Jankowiak, który współpracuje z PBU. Z tego właśnie względu informacje o galach nadzorowane przez PWBZ mają nie być umieszczane na łamach portalu. 

- Na podstawie wyników wpisanych do "BoxRecu" mogą potem dostać lepsze walki i lepsze pieniądze - dodał Kostyra w programie "Koloseum" na antenie Polsatu Sport.

Reklama

Jak zwraca uwagę komentator i promotor bokserski Mateusz Borek rolą takiej osoby powinna być pełna niezależność. Dziennikarz apeluje również o wpisanie gali do baz portalu: - Dość polityki. Edytor portalu statystycznego ma być niezależny. Nie ma prawa być z nikim związany. Ani PWBZ, ani PZB, ani PBU - napisał Borek za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Zobacz więcej informacji o boksie

PA

Dowiedz się więcej na temat: Mateusz Borek | boks | PBU | PWBZ | Leszek Jankowiak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje