Boks. Masternak dostał propozycję walki z Makabu

Mateusz Masternak (41-5, 28 KO) przegrał co prawda ostatnią walkę, ale przeciwko jednemu z najlepszych na świecie - Yunielowi Dorticosowi. Zaprezentował się bardzo dobrze, przegrał minimalnie na punkty i wciąż zaliczany jest do ścisłej czołówki wagi junior ciężkiej. Dlatego też otrzymuje ciekawe sportowo, niekoniecznie finansowo, oferty.

Do Mateusza wpłynęła propozycja walki z jednym z najgroźniejszych puncherów (pięściarzy dysponujących nokautującym ciosem - przyp.) w limicie 90,7 kilograma - Ilungą Makabu (24-2, 23 KO). Chodziło jednak o marcowy termin, a "Master" jest obecnie na roztrenowaniu. Musiał więc odmówić, tym bardziej, że nie wszystko było po jego myśli.

Reklama

- Walka miała odbyć się w niedalekim terminie, w dodatku na terenie rywala w RPA. A ja mam już niemiłe wspomnienia z takimi wyjazdami, gdy przekręcono mnie w starciu z Mullerem. Do tego trzeba jeszcze dodać, iż oferta finansowa nie powalała na kolana. Za takie wyjazdy, a mam dobre rozeznanie, powinno się oferować większe pieniądze. Powoli wracam do treningów i formy - komentuje były mistrz Europy.

Mateusz (WBA #10, WBC #12, IBF #15) pobił w kwietniu ubiegłego roku w udanym rewanżu Yourego Kalengę, z którym za dwa tygodnie spotka się Michał Cieślak (17-0, 11 KO). A jako iż mało kto wie o Kalendze tyle co wrocławianin, niedawno doszło do sparingu Masternaka z Cieślakiem. Jeśli jeszcze go nie widzieliście, przypominamy go Wam poniżej.

Dowiedz się więcej na temat: Mateusz Masternak

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje