Reklama

Reklama

Boks. Mariusz Wach już podpisał kontrakt na walkę o "regularne" mistrzostwo świata

Informacje Interii potwierdziły się co do joty! Mariusz Wach (36-6, 19 KO) jest o krok od stoczenia pojedynku z Manuelem Charrem (31-4, 17 KO) o należący do reprezentanta Niemiec pas mistrza świata WBA w wersji regularnej. Po naszej publikacji menedżer Polaka ogłosił, że 40-letni pięściarz z Małopolski już podpisał kontrakt.

- Mariusz podpisał kontrakt, odesłał i teraz czekamy, aż druga strony też złoży podpisy - powiedział w rozmowie z ringpolska.pl Jerzy Mazur, menedżer Mariusza Wacha, odnosząc się do piątkowej publikacji Interii - więcej TUTAJ!

Reklama

Nie było żadnych wątpliwości, czy brać ten pojedynek - dodał Mazur.

Menedżer Wacha potwierdził nasze wiadomości, że do walki z 35-letnim Charrem miałoby dojść w grudniu (mowa o połowie miesiąca) na terenie Niemiec lub Turcji.

- Miałem inne opcje, finansowo atrakcyjniejsze dwu- i trzykrotnie, ale właśnie fakt, że w posiadaniu Charra jest tak cenny pas, przeważył szalę za tą walką. Tutaj pod względem kasy szału nie ma - jasno postawił sprawę w rozmowie z Interią sam Wach.

Urodzony w Libanie, mający syryjskie pochodzenie, a reprezentujący Niemcy Charr ostatni pojedynek stoczył w listopadzie 2017 roku. Pokonał wówczas Aleksandra Ustinowa. W międzyczasie został zawieszony za doping, po czym federacja WBA odwołała jego zawieszenie. Mimo tak długiego rozbratu z ringiem, 35-latek wciąż jest w posiadaniu pasa, który bezpośrednio toruje drogę do tronu kategorii ciężkiej. Tam, z już właściwym trofeum tej federacji, zasiada Anthony Joshua.

Artur Gac

Dowiedz się więcej na temat: Mariusz Wach | manuel charr

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje