Reklama

Reklama

Boks. Mariusz Wach jednogłośną decyzją sędziów pokonał Kevina Johnsona

W walce wieczoru gali, która odbyła się w Pałacu w Konarach, Mariusz Wach jednogłośną decyzją sędziów pokonał Kevina Johnsona. Polak nie zachwycił, ale miał wyraźną przewagę.

Była to pierwsza gala w Polsce po przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa. Dla Wacha była to pierwsza walka od pół roku. W grudniu przegrał bowiem z Dillianem Whyte’em.

Wach od początku wywierał presję. W pierwszej rundzie Johnson był zepchnięty do defensywy, ale w drugim starciu się uaktywnił. Nadal to Polak miał przewagę, ale Amerykanin odgryzał się mocnymi ciosami.

Polak ma jednak szczękę ze stali. Uderzenia, które przyjął, nie robiły na nim wrażenia. W kolejnej fazie walki dobrze stopował zapędy rywala lewym prostym.

Reklama

W następnych rundach było sporo emocji. Wach nie był już tak mobilny, jak na początku i Johnson próbował to wykorzystać. Wchodził w wymiany z Wachem, a jego akcje wydawały się bardziej efektowne.

W drugiej połowie walki Johnson był już zmęczony i znowu zaczęła się zarysowywać przewaga Polaka. Na początku ósmej rundy pięściarze zderzyli się głowami. Amerykanin skrzywił się z bólu. To zdarzenie na pewno wybiło go z rytmu.

W końcowej fazie walka się wyrównała. Wach jednak pewnie wygrał. Sędziowie punktowali 97-93, 98-92 i 99-91 dla Polaka. Tym samym zdobył on pas międzynarodowego mistrza Polski w wadze ciężkiej.

We wcześniejszej walce Ewa Piątkowska pokonała jednogłośnie na punkty Karinę Kopińską. Była mistrzyni federacji WBC w wadze super półśredniej miała prawie roczną przerwę. W jej poczynaniach było widać "rdzę", ale walczyła bardzo uważnie. Rywalka atakowała chaotycznie i Piątkowska pewnie wygrała. Kolejną walkę stoczy znacznie szybciej, bo na lipcowej gali Knockout Boxing Promotions. 

MP

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje