Reklama

Reklama

Boks. Marcus Browne zaskoczył zakrwawionego Badou Jacka, Oubaali z pasem WBC

​Marcus Browne (23-0, 16 KO) zanotował największy sukces w karierze, pokonując na gali w MGM Grand Garden Arena w Las Vegas faworyzowanego Badou Jacka (22-2-3, 13 KO), który zmagał się z potwornym rozcięciem na czole.

Amerykanin już w pierwszej połowie nieznacznie przeważał, lecz decydująca była runda siódma. Co prawda dostał w niej ostrzeżenie za trzymanie, ale po przypadkowym zderzeniu głowami na czole Jacka pojawiło się bardzo głębokie rozcięcie. Od tego czasu jego twarz zalewała krew, a niepokonany olimpijczyk z Londynu w barwach USA tylko powiększał przewagę. Nawet przez moment nie był zagrożony, w przeciwieństwie do rywala.

- Nie chcę więcej boksowania, masz być jak Mike Tyson - mobilizował swojego podopiecznego trener Szweda przed ostatnią odsłoną. Ale "Tyson" był jeden. Browne spokojnie dowiózł wygraną do końca. Sędziowie punktowali na jego korzyść 117:110, 116:111 i aż 119:108. Tym samym Marcus zdobył pas WBA wagi półciężkiej w wersji tymczasowej.

Reklama

Wcześniej Nordine Oubaali (15-0, 11 KO) pokonując Rau'shee Warrena (16-3, 4 KO) sięgnął po wakujący tytuł mistrza świata wagi koguciej federacji WBC. Sędziowie punktowali jego przewagę w stosunku 115:113, 116:112 i 117:111.

Dowiedz się więcej na temat: Badou Jack | Marcus Browne | Nordine Oubaali

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje