Reklama

Reklama

Boks. Maciej Sulęcki: Andrade mnie zaskoczył, ale nie powiedziałem ostatniego słowa

- Andrade był lepszy. Trzeba to wyraźnie powiedzieć. Mnie zabrakło trochę centymetrów i pracy nóg. Mobilności – powiedział Maciej Sulęcki po wyraźnej porażce na punkty w walce o mistrzostwo świata WBO w kategorii średniej.

Zaraz jednak dodał w rozmowie z TVP Sport: - Nie powiedziałem jednak jeszcze ostatniego słowa. Na razie zrobiłem krok w tył, żeby się rozpędzić.
Jego zdaniem, Andrade to “doskonały pięściarz". - Nie spodziewałem się, że jest taki szybki - przyznał. - Przygotowywałem się na różne warianty, ale zaskoczył mnie swoją ruchliwością. To kolejny przykład, że jak się patrzy na kogoś z boku, to nie odzwierciedla tego, jak jest potem w ringu.

Reklama

Co zdecydowało o takim przebiegu walki? Zdaniem Polaka, nawet nie to, że w pierwszej minucie leżał już na deskach po ciosie Amerykanina. - Brakowało pomysłu. To mnie kompletnie rozbiło.

Co dalej? - Mam kontrakt na trzy walki. To jeszcze nie jest koniec. Chcę dużych walk - zapowiedział Sulęcki.

Po 12-rundowym starciu Polak przegrał wyraźnie na punkty. Był zdecydowanie słabszy od Demetriusa Andrade.

R

Dowiedz się więcej na temat: Maciej Sulęcki | boks

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje