Reklama

Reklama

Boks. Łukasz Wierzbicki: Koronawirus sprawił, że zmieniałem trenerów

„Koronawirus sprawił, że krótko trwała współpraca z kanadyjskim trenerem Ericem Belangerem. W Warszawie ćwiczę z Andrzejem Liczikiem i jestem zadowolony” – powiedział PAP Łukasz Wierzbicki (18-1, 7 KO), który wystąpi 26 września na „Tymex Boxing Night 13” w Częstochowie.

Do ubiegłego roku pięściarz Tymex Boxing Promotion ćwiczył pod okiem Amerykanina Gusa Currena, byłego trenera Tomasza Adamka i obecnego szkoleniowca Ewy Brodnickiej. Pierwsza porażka w karierze, z Brytyjczykiem Louisem Greene’em (12-2, 7 KO), sprawiła, że Wierzbicki postanowił dokonać kilku zmian.

"Otrząsnąłem się z tej niespodziewanej porażki i wyjechałem do Kanady, gdzie w latach 2013-2016 wygrałem 11 walk zawodowych, w tym sześć przed czasem. Trafiłem do Ottawy do Erica Belangera (zbieżność nazwisk z wieloletnim hokeistą NHL - PAP), którego najbardziej znanym podopiecznym jest Custio Clayton (18-0, 12 KO), zaliczany do szerokiej światowej czołówki kategorii półśredniej, w której i ja walczę. Wszystko zaczęło się fajnie układać, toczyłem dobre sparingi, a trener Belanger miał ze mną przyjechać do Polski, ale niestety koronawirus wszystko zepsuł" - stwierdził bokser pochodzący ze Zgorzelca.

Reklama

Wierzbicki miał walczyć na początku kwietnia na gali organizowanej przez Mateusza Borka, lecz pandemia pokrzyżowała plany sportowców na całym świecie. Współpraca na odległość z kanadyjskim trenerem nie wchodziła w grę, dlatego pięściarz, promowany przez Mariusza i Marcela Grabowskich, trafił pod "skrzydła" Liczika. Jego nowy szkoleniowiec pochodzi z Ukrainy, a kilkanaście lat temu w polskich barwach zdobył brązowy medal mistrzostw Europy. Dziś jest jednym z najbardziej "rozchwytywanych" trenerów, współpracuje z nim m.in. Artur Szpilka.

"Najpierw był tzw. tydzień próbny, wszystko przebiegło zgodnie z planem i... dalej się docieramy. Jestem zadowolony, bowiem Liczik potrafi mnie, prawie 30-letniego zawodnika, fajnie przestawić na swój styl. To nieco inna praca nóg, więcej obron, bardziej bezpieczne i przy tym wyrachowane pięściarstwo. Na sali treningowej w Kanadzie wszyscy się motywują, poklepują po plecach, zaś nowy trener przez kilka tygodni tylko raz mnie pochwalił. U Andrzeja Liczika trzeba zasłużyć na dobre słowo ciężką pracą" - podkreślił Wierzbicki.

Kilka lat temu w Kanadzie łączył sport z pracą jako inspektor BHP na budowach. Dziś może skupić się tylko na boksie, chociaż przez moment wydawało się, że zostanie na dłużej w Ameryce Północnej.

"Udało mi się wrócić ostatnim samolotem z Toronto do Warszawy. Jadąc na lotnisko nie miałem biletu do Polski, wszystko odbywało się bardzo szybko i w dużych nerwach, ale poszczęściło mi się. Gdybym został na kilka miesięcy w Kanadzie, sprawy mogłyby się skomplikować, lecz na szczęście jestem w Warszawie i mogę szykować się do powrotu na ring po niemal rocznej przerwie. Długo kariera rozwijała się po mojej myśli, było z górki, aż tu nagle przegrana i trzeba było zacisnąć zęby. Za mną ważna lekcja, a dziś nie myślę o niczym innym tylko walce z Mołdawianinem Octavianem Gratim (5-7-1) w Częstochowie" - przyznał "Pretty Boy" Wierzbicki.

W pojedynku wieczoru 26 września Robert "Mr. KO" Parzęczewski (25-1, 16 KO) spotka się z Uzbekiem Szerszodem Chusanowem (21-1-1, 9 KO), srebrnym i brązowym medalistą amatorskich mistrzostw świata i dwukrotnym olimpijczykiem.

Ponadto Sebastian Ślusarczyk (8-0, 5 KO) zmierzy się z Pawłem Czyżykiem (6-1, 1 KO), Laura Grzyb (3-0, 3 KO) z Włoszką Monicą Gentili (6-11, 1 KO), Michał Leśniak (12-1-1, 3 KO) z Czechem Miroslavem Serbanem (12-4, 6 KO), Kamil Kuździeń (2-0) z Kacprem Salaburą (2-0) i Krzysztof Twardowski (8-2, 6 KO) z Piotrem Podłuckim (6-4, 2 KO).

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy