Reklama

Reklama

Boks. Łomaczenko: Ukraina, Rosja i Białoruś to jeden naród

Nie zawsze to, co wydaje się nam oczywiste, w rzeczywistości jest tak czarno-białe. Przykładem jest choćby genialny Wasyl Łomaczenko (14-1, 10 KO) i jego stosunek do konfliktu rosyjsko-ukraińskiego.

Łomaczenko z dumą reprezentuje Ukrainę, ale nie może się pogodzić z faktem, że - jego zdaniem, są ludzie, którzy na siłę chcą poróżnić jego rodaków z Rosjanami. Choć my ze swojej perspektywy widzimy to pewnie trochę inaczej.

- Dla mnie Ukraina, Rosja i Białoruś to wciąż ten sam i jeden naród. Nie mogę pojąć, dlaczego niektórzy Rosjanie walczą z Ukraińcami. Wciąż utrzymuję stare znajomości z Rosjanami i nawiązuję nowe przyjaźnie. Nie przestanę z kimś rozmawiać tylko dlatego, że ktoś mi powiedział "to twój wróg, który prowadzi wojnę z naszym krajem". W rzeczywistości jesteśmy jednym narodem. To Poroszenko rozpoczął tę wojnę. Jego pragnienie władzy doprowadziło do strasznych konsekwencji, niech więc teraz jego dzieci idą na wojnę. Inne dzieci giną, nie rozumiem więc, dlaczego dzieci Poroszenki, który to wszystko zaczął, nie walczą na tej wojnie - stwierdził znakomity Łomaczenko, aktualny zunifikowany mistrz świata wagi lekkiej, w przeszłości champion kategorii piórkowej i super piórkowej oraz dwukrotny złoty medalista olimpijski.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje