Reklama

Reklama

Boks. Łomaczenko odpowiada Haneyowi: Czy ty jesteś poważny?

​Mistrz świata WBA, WBO i WBC Franchise wagi lekkiej, Wasyl Łomaczenko (14-1, 10 KO) jest w ostatnich miesiącach coraz mocniej zaczepiany przez czempiona IBF, Teofimo Lopeza (15-0, 12 KO) i mistrza WBC w zawieszeniu, Devina Haneya (24-0, 15 KO). Z tym pierwszym Ukrainiec ma się zmierzyć jesienią (pierwotnie mieli walczyć w maju), a Haneyowi proponuje pojedynek.

- Haney mówi, że mnie znokautuje, więc mu odpowiedziałem. Człowieku, posłuchaj, czy ty jesteś poważny? On nie walczył z nikim, a teraz gada, że odprawi mnie przed czasem. Nie ma problemu, zróbmy tę walkę - powiedział Łomaczenko.

- On od razu stwierdził, że jest na mnie gotowy. Myślę, że jest. Dajmy ten pojedynek kibicom. Nasza kategoria wagowa jest bardzo ciekawa, pełno tutaj mocnych nazwisk, więc walczmy - dodał ukraiński wirtuoz.

Przypomnijmy, że w wyniku dziwacznych, z punktu widzenia kibica, decyzji WBC, Ukrainiec otrzymał w grudniu status mistrza Franchise (Franchise Champion), co pozwala mu na panowanie bez konieczności obowiązkowych obron. Na czempiona w tradycyjnym tego słowa znaczeniu został natomiast koronowany Haney, któremu wkrótce nadano status mistrza w zawieszeniu, gdyż doznał kontuzji barku. O wakujący tytuł mieli walczyć 17 kwietnia Luke Campbell i Javier Fortuna, jednak z powodu pandemii koronawirusa walkę przełożono. Zdrowy już Haney wrócił na tron, ale tylko nieoficjalnie, bo według federacji nadal pozostaje mistrzem w zawieszeniu. Domaga się zatem walki z Fortuną (obowiązkowym pretendentem), by znów zdobyć pas. 

Reklama

Skomplikowane to wszystko i mamy nadzieję, że druga połowa roku wynagrodzi nam ten trudny okres. Najbardziej realny scenariusz to zapewne wspomniany, jesienny pojedynek Łomaczenko - Lopez i walka zwycięzcy z Haneyem w roku 2021. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje