Reklama

Reklama

Boks. Legendarny sędzia Eddie Cotton nie żyje. Pokonał go koronawirus

Jeden z najbardziej znanych i szanowanych sędziów boksu zawodowego, Amerykanin Eddie Cotton nie żyje. Arbiter był zakażony koronawirusem. Miał 72 lata.

Jak poinformował portal insidernj.com Cotton zmagał się z Covid-19. Batalię z wirusem toczył w szpitalu przez dziesięć dni. Niestety nie zdołał go pokonać. Zmarł w piątek rano czasu amerykańskiego.

Cotton pracował przy największych walkach w boksie zawodowym. Nieco starsi fani szermierki na pięści z pewnością pamiętają, gdy w 2002 roku był rozjemcą hitowej batalii o mistrzostwo świata w wadze ciężkiej pomiędzy Lennoksem Lewisem i Mikiem Tysonem.

Reklama

Również w Polsce dał się poznać szerszej publiczności. Kibice boksu nadal mają w pamięci spektakularną bitwę Rafała Jackiewicza z Delvinem Rodriguezem na gali w Ełku w 2009 roku. Sędzią ringowym był właśnie Cotton. Poza tym Amerykanin prowadził kilka pojedynków Andrzeja Gołoty, m.in. rewanżową bitwę z Riddickiem Bowem w 1996 roku, powtórnie zakończoną dyskwalifikacją Polaka. Z bliska poznał go także Tomasz Adamek, gdy w 2012 roku boksował z Travisem Walkerem i przez chwilę "Góral" był w prawdziwych tarapatach.

Pochodzący z New Jersey arbiter z wielkim żalem jest żegnany w swoim mieście Paterson, gdzie zasłużył się dla lokalnej społeczności, będąc m.in. radnym. "Paterson straciło legendę. Ed Cotton był znakomitym sędzią bokserskim, szanowanym liderem społeczności i cenionym przyjacielem" - powiedział burmistrz Andre Sayegh, cytowany przez patersontimes.com.

Art

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje