Reklama

Reklama

Boks. Lawrence Okolie: Najpierw Głowacki, potem Briedis, Goulamirian i Makubu

- Najpierw Głowacki, potem Briedis, Goulamirian i Makubu - mówi wyjątkowo pewny siebie Lawrence Okolie (15-0, 12 KO), który w sobotni wieczór spotka się z Krzysztofem Głowackim (31-2, 19 KO) podczas gali bokserskiej w Londynie.

Lepszy z tej dwójki zagarnie wakujący tytuł mistrza świata federacji WBO wagi junior ciężkiej. Walka w Polsce będzie do obejrzenia na platformie DAZN.

- Jeśli chodzi o mnie, to najważniejsze jak dobrze zejdę z wagą, bo tego akurat nie lubię. To nie jest tak, że przychodzi mi to z trudem, ale po prostu lubię jeść. W wadze ciężkiej będę jeszcze silniejszy. Sobotnim zwycięstwem ugruntuję swoją pozycję, bo choć byłem mistrzem Wielkiej Brytanii czy Europy, dla mnie jest to wciąż mało. Najpierw chcę zdobyć ten pas WBO, a potem zunifikować IBF, WBA i WBC. Zobaczymy, ile zdołam pozbierać, póki jeszcze mogę schodzić do tego limitu, a potem przeskoczę do wagi ciężkiej. Póki co stanę do walki z każdym, kogo postawią naprzeciw mnie po Głowackim. Briedis? Biorę. Goulamirian? Biorę. Makabu? Też wezmę. Chcę zdominować kategorię junior ciężką - dodał Brytyjczyk.

Reklama

28-latek z Londynu ma już polskie wątki w swojej karierze. W pierwszej rundzie turnieju olimpijskiego w Rio pokonał na punkty Igora Jakubowskiego, a już jako zawodowiec odprawiał przed czasem Łukasza Rusiewicza (TKO 1) oraz Nikodema Jeżewskiego (TKO 2).

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje