Reklama

Reklama

Boks. Krzysztof Zimnoch zabrał głos po zaskakującej porażce

​- Musiałem chwilę odpocząć i zastanowić się nad tym, co się wydarzyło. Jak na razie nie mam żadnych postanowień odnośnie mojej dalszej kariery - pisze Krzysztof Zimnoch (22-3-1, 15 KO), który w sobotni wieczór został zastopowany w drugiej rundzie przez Krzysztofa Twardowskiego (6-2, 4 KO).

- Gratuluję Krzysztofowi Twardowskiemu. Widziałem tylko jeden wywiad z tej gali i słyszałem jak mówi, że da mi rewanż. Przeanalizuję i obejrzę wszystkie materiały i walkę oczywiście. Podzielę się wtedy z wami moimi przemyśleniami i coś postanowię. Teraz odpoczywam i spędzam czas z rodziną. Pozdrawiam i dziękuję wszystkim - dodał Zimnoch.

Przypomnijmy, że dla Zimnocha był to powrót po porażce przed czasem z Joeyem Abellem ponad dwa lata wcześniej.

Jednocześnie debiutował tym pojedynkiem w limicie kategorii cruiser w karierze zawodowej, bo przecież w "amatorce" boksował w dywizji -91kg.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy