Reklama

Reklama

Boks. Krzysztof Głowacki odzyska tytuł? Lawrence Okolie rywalem Polaka

12 grudnia Krzysztof Głowacki trzeci raz powalczy o tytuł mistrza świata federacji WBO. Przeciwnikiem Polaka będzie niepokonany Brytyjczyk Lawrence Okolie. Polak zna atuty rywala i zamierza kolejny raz zdobyć mistrzowski pas.

Do walki ma dojść 12 grudnia w Londynie. Promotor Głowackiego Andrzej Wasilewski poinformował, że jego podopieczny podpisał już kontrakt na walkę.

Reklama

Pojedynek będzie przystawką, przed starciem Anthony’ego Joshuy i Kubrata Pulewa. Wydaje się, że walka w wadze ciężkiej ma jednego faworyta. Na bardziej wyrównaną zapowiada się rywalizacja Głowackiego z Okolie.

Polak już dwa razy był mistrzem świata federacji WBO w wadze junior ciężkiej. Pierwszy raz na szczyt wszedł w 2015 roku, po pokonaniu Marco Hucka. Tytuł stracił jednak rok później, gdy przegrał na punkty z Oleksandrem Usykiem. 

Ukrainiec jednak zwakował pas i przeszedł do wagi ciężkiej. Dla Głowackiego otworzyła się więc kolejna szansa, którą wykorzystał, pokonując Maksima Własowa. Jednak w skandalicznych okolicznościach tytuł odebrał Polakowi Mairis Briedis. Łotysz jednak podobną drogą jak Usyk i "Główka" kolejny raz został pretendentem.

Z kolei Okolie nie zdobył jeszcze światowego tytułu, ale na pewno będzie niebezpieczny. Głowacki to wie i zamierza się dobrze do tej walki przygotować.

- Oglądałem jego walki. Myślę, że będzie mi pasował. Wygląda pokracznie, bo jest wysoki i ma długi zasięg ramion - 210 cm. Widać, że siłę ma, wywraca, trzeba będzie uważać, dlatego planujemy na treningach robić trochę więcej obrony - mówił Polak w rozmowie z portalem bokser.org.

Okolie ma dobre wspomnienia z walk z Polakami. Na igrzyskach w Rio de Janeiro w 2016 roku pokonał Igora Jakubowskiego. Z kolei w 2017 roku w drugiej zawodowej walce wygrał przed czasem z Łukaszem Rusiewiczem.

Do tej pory Okolie stoczył 14 walk. Wszystkie wygrał, ale w jego rekordzie próżno szukać tak prestiżowych przeciwników, jak u Głowackiego. Jednak pięściarz promowany przez Eddiego Hearna ma dopiero 27 lat. Zawodników w takim wieku w boskie uznaje się jeszcze za młodych. Wielkie walki dopiero przed nim. Pierwszą ma być pojedynek z Głowackim.

Polak dobrze przeanalizował rywala. Wie, że potrafi zrobić użytek ze swojego zasięgu. Z 14 wygranych walk, aż 11 kończył przed czasem. Głowacki też jednak potrafi nokautować. W ten sposób zwyciężył w 19 walkach z 31, które wygrał. Zapowiada się więc prawdziwa ringowa wojna.

MP

Dowiedz się więcej na temat: Krzysztof Głowacki | Lawrence Okolie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje