Reklama

Reklama

Boks. Jewgienij Romanow wspomina zwycięską walkę z Wilderem

Już w najbliższą sobotę dojdzie do wyczekiwanego, rewanżowego starcia gigantów wagi ciężkiej - mistrza świata WBC Deontaya Wildera (42-0-1, 41 KO) i byłego czempiona Tysona Fury'ego (29-0-1, 20 KO). Konfrontację z Wilderem, uważanym obecnie za jednego z najmocniej bijących zawodników w historii, wspomina ostatni człowiek, który powalił go na deski - Jewgienij Romanow (14-0, 10 KO), notowany na ósmym miejscu rankingu WBO.

Rosjanin zmierzył się z Amerykaninem w 2008 roku, podczas meczu Rosja vs USA w Nowosybirsku. Po pierwszej rundzie Wilder prowadził 4:2, jednak później Romanow zaczął górować, a w trzeciej odsłonie wygrał przed czasem.

Reklama

- Czy mógłbym powtórzyć to na ringu zawodowym? Trudno powiedzieć. Musimy się spotkać po raz drugi i wtedy okaże się, kto jest lepszy. Wygrałem w Nowosybirsku, ale to nie była łatwa przeprawa. Trudno było mi się dostosować do jego stylu. Wiem, że teraz mówi się o Wilderze, że bije najmocniej na świecie, ale wtedy na pewno tak nie było - powiedział Romanow w rozmowie z Rafałem Mandesem z TVP Sport.

Dowiedz się więcej na temat: Jewgienij Romanow | Deontay Wilder

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje