Reklama

Reklama

Boks. Fury-Joshua. "Pracujemy tylko nad prawami telewizyjnymi"

- Wszystkie aspekty finansowe są już gotowe. W tej chwili pracujemy tylko nad prawami telewizyjnymi - mówił dwa dni temu Eddie Hearn, promotor Anthony'ego Joshuy (24-1, 22 KO). Być może za dwa-trzy tygodnie będzie już można oficjalnie ogłosić walkę z Tysonem Furym (30-0-1, 21 KO).

Sky Sports, BT Sport, ESPN i DAZN są bezpośrednio związane z panującymi mistrzami świata wagi ciężkiej. Niewykluczone, że każda z tej telewizji/platformy będzie mogła pokazać walkę za swoim pośrednictwem, oczywiście w systemie PPV. Tak jak kiedyś było przy okazji walki Mayweathera z Pacquiao czy Tysona z Lewisem. Pamiętajmy, że wszystkie zyski na koniec i tak zostaną potem podzielone po równo pomiędzy zawodników.

Reklama

Bob Arum, współpromotor Fury'ego, zapewniał kilkadziesiąt godzin temu, iż znany jest już tak naprawdę kraj, który ugości pięściarzy. Nie podano szczegółów, choć plotki wskazują na Arabię Saudyjską. Joshua i Fury mogą zarobić nawet po 100 milionów dolarów na głowę.

- Pracujemy nad najdrobniejszymi szczegółami razem z Arumem. Mamy dużo na głowie, jestem jednak przekonany, że zobaczymy ten pojedynek już latem. Diabeł zawsze tkwi w szczegółach, lecz wszyscy są bardzo zaangażowani w organizację tej walki. Mam nadzieję, że już na początku lutego będziemy mogli podać wam konkretną datę oraz lokalizację - mówi szef grupy Matchroom, promotor mistrza IBF, WBA i WBO królewskiej kategorii.

Zobacz Interia Sport w nowej odsłonie

Sprawdź!

- W Ameryce prawa do pokazywania walk Joshuy ma DAZN, a do Tysona ESPN. Z kolei w Wielkiej Brytanii AJ-a pokazuje Sky, zaś Tysona BT. Jestem jednak przekonany, iż nie będzie to duży problem i znajdziemy odpowiednie rozwiązanie dla każdego. Być może wszystkie te stacje pokażą walkę, nie widzę w tym większego problemu - dodał Hearn.


Przygotuj się na galę KSW 58 i wykup dostęp już teraz!



Dowiedz się więcej na temat: Tyson Fury | Anthony Joshua

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama