Reklama

Reklama

Boks. Francis Warren: Kolejna gala Queensberry Polska będzie jeszcze większa niż pierwsza

- Wciąż wspominamy galę na zamku w Gniewie. Wszystko było niezwykle profesjonalne, a zawodnicy dali z siebie wszystko, żebyśmy się dobrze bawili. Paweł Augustynik dał świetną walkę z twardym Dariuszem Sękiem - powiedział w programie "Koloseum" Francis Warren, jeden ze współwłaścicieli grupy Queensberry Promotions.

Pierwsza gala grupy Queensberry w Polsce odbyła się 21 listopada 2020 roku. Wydarzenie odbyło się na zamku w Gniewie. Warren podkreślił, że jest bardzo zadowolony z poziomu realizacji gali.

Reklama

- Tam nic nie poszło źle, wszystko było perfekcyjne, wspaniała produkcja telewizyjna. Cieszę się, że to właśnie tam wrócimy 6 marca, by zrobić jeszcze większą imprezę - zaznaczył jeden ze współwłaścicieli Queensberry. 

Warren zdradził również jedno z nazwisk, które pojawi się na karcie walk marcowej gali. Jak się okazuje, będzie to wicemistrz olimpijski z Rio de Janeiro Sophian Oumiha.

- Zadebiutuje Sophian Oumiha. On jest międzynarodową gwiazdą. Mamy świetną platformę, jaką jest telewizja Polsat. Oczywiście, mogliśmy zorganizować mu debiut we Francji przed własną publicznością na małej gali w małym studiu. Ale ponieważ tak pięknie było w Gniewie i wspaniale wyglądało to w telewizji, zdecydowaliśmy, że wicemistrz olimpijski, mistrz świata i Europy zasłużył by błyszczeć w świetle reflektorów - zaznaczył. 

Promotor docenił również swoich polskich współpracowników, którzy pomagają mu w organizowaniu gal w naszym kraju. 

- To też dzięki Mariuszowi Krawczyńskiego. Jesteśmy jak bracia, rozmawiamy codziennie. Z powodu koronawirusa nie mogę przyjechać do Polski, ale Mariusz wykonuje wspaniałą pracę. Logistycznie pomaga nam również Damian Joniak - dodał. 

mtu, Polsat Sport

Dowiedz się więcej na temat: Francis Warren | Queensberry Polska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje