Reklama

Reklama

Boks. Eddie Hearn przepowiada nokaut Derecka Chisory na Arturze Szpilce

Stojący za sobotnią galą w hali O2 Arena w Londynie Eddie Hearn, na której przed walką wieczoru dojdzie do pojedynku Artura Szpilki z Dereckiem Chisorą, stawia na zwycięstwo przed czasem promowanego przez siebie Brytyjczyka.

Artur Szpilka uwielbia wyzwania i starcie z niebezpiecznym Chisorą, które Polak sam sobie wyszarpał, bez wątpienia do takich należy. Na poważnym poziomie wieliczanin został już kilka razy poważnie zweryfikowany, ale nawet krytycy nie mogą mu zarzucić, że unika trudnych pojedynków. To między innymi promotor pięściarza Andrzej Wasilewski często hamuje zapędy swojego podopiecznego, oceniając (racjonalnie?) potencjalne szanse, ale jemu samemu nigdy nie brakuje charakteru.

Style obu pięściarzy, zdaniem wielu osób, gwarantują wielkie fajerwerki w ringu. Choć jak przekonują fachowcy Szpilka w starciu z takim wojownikiem, jak Chisora, absolutnie nie powinien podejmować otwartej wymiany. Dlatego, jeśli ktoś miałby nieco obniżać temperaturę dramaturgii od pierwszego gongu, to powinien być nim "Szpila".

Chisora jednak liczy, że taktyka rywala ustąpi miejsca jego temperamentowi, co "Del Boyowi" stworzy szansę na efektownie rozprawienie się z Polakiem. Na fajerweki w ringu liczy także promujący galę Eddie Hearn. - To znakomite zestawienie. W ringu spotka się dwóch szalonych pięściarzy i to będzie szalony pojedynek. Zresztą śledźcie uważnie pozostałe wydarzenia przed galą, konferencja prasowa i ważenie w przypadku Szpilki i Chisory mogą być równie ciekawe jak sama walka. Oni mogą się na siebie rzucić w każdej chwili - zaznaczył Hearn.

Reklama

I tu znowu, z punktu widzenia "Szpili" lepiej będzie, jeśli Szpilka nie "zagrzeje" się jeszcze przed walką. Nasz pięściarz zapewnia, że nie będzie odpowiadał na prowokacje Brytyjczyka, a całą skumulowaną energię wniesie do ringu. Tyle tylko, że takich zapowiedzi ze strony byłego pretendenta do tytułu mistrza świata było kilka, a gdy już mierzył się wzrokiem z rywalem, nie trzymał nerwów na wodzy.

Stawka tego pojedynku jest przeogromna dla obu pięściarzy. Porażka dla jednego z nich właściwie zamknie drzwi do sportowych wyzwań, za to wygrany ma przed sobą perspektywę starć, dzięki którym powalczy o miejsce/powrót do czołówki. Hearn potwierdził, że zwycięzca będzie mógł zmierzyć się z byłym mistrzem świata Josephem Parkerem, a także z dotychczasowym dominatorem w dywizji junior ciężkiej Ołeksandrem Usykiem, który teraz chce zaprowadzić porządki w królewskiej kategorii wagowej.

Szef Matchroom Boxing, co pewnie wynika także z roli promotora Chisory, stawia na efektowną wygraną "Del Boya". - Dereck miał w przeszłości problemy, gdy boksował z mańkutami i jestem bardzo ciekawy, jak zaprezentuje się tym razem. To będzie dla niego naprawdę bardzo trudna walka, ale spodziewam się, że wygra przez nokaut. Kluczową rolę mogą odegrać kibice, a Chisora bardzo potrzebuje ich wsparcia - powiedział Hearn.

Art

Dowiedz się więcej na temat: Artur Szpilka | Eddie Hearn | Matchroom Boxing | Dereck Chisora

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje