Reklama

Reklama

Boks. Dereck Chisora prowokuje Artura Szpilkę

​Już tylko trzy dni pozostały do walki Artura Szpilki (22-3, 15 KO) z Dereckiem Chisorą (30-9, 21 KO). Brytyjski bokser zaczyna prowokować polskiego zawodnika.

Polak niedawno stwierdził, że szanuje najbliższego rywala, ale Chisora nie jest jego przyjacielem. Brytyjczyk wypowiada się w mniej dyplomatyczny sposób, nawiązując do znanej modelki.

- Szpilka mówi, że niczego tak nie chce jak wygranej w tej walce. Tylko że ja chciałem ożenić się z Naomi Campbell, ale mi odmówiła. Kocham walczyć i zamierzam dać bardzo dobre widowisko dla tych wszystkich, którzy kupili bilety - stwierdził były mistrz Europy wagi ciężkiej.

Kto będzie faworytem sobotniej walki? Większość ekspertów nie daje Polakowi zbyt dużych szans na wygraną.

- Obaj są już trochę po najlepszym czasie swojej kariery, ale więcej stracił chyba Szpilka, dlatego stawiam na zwycięstwo Chisory - ocenia Paul Malignaggi, w przeszłości mistrz świata dwóch kategorii, obecnie analityk bokserski amerykańskich stacji.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy