Reklama

Reklama

Boks. Dereck Chisora chętnie walczyłby w Arabii Saudyjskiej

​Walka Derecka Chisory (32-9, 23 KO) z Ołeksandrem Usykiem (17-0, 13 KO) mogłaby się odbyć w Wielkiej Brytanii najwcześniej w lipcu, a i ten termin będzie trudny do utrzymania, dlatego Anglik chętnie spotkałby się z Ukraińcem na neutralnym terenie, najlepiej w Arabii Saudyjskiej.

Współpracujący z oboma zawodnikami promotor Eddie Hearn ma już dobre kontakty w tamtym kraju. Najpierw doprowadził tam do finału WBSS w wadze superśredniej - Smith - Groves. Potem był wielki rewanż Joshua - Ruiz II za olbrzymie pieniądze. "Del Boy" zna te zarobki, więc i on chętnie powalczyłby na tamtym terenie. Tym bardziej, że Hearn miał zaklepany termin na początek lipca. Co prawda gala w tym terminie jest raczej nierealna, lecz obie strony pozostają zainteresowane organizowaniem wspólnych imprez.

- Wątpię, by udało się w pierwszy tydzień lipca, ale w niektórych krajach imprezy sportowe rozpoczną się znacznie wcześniej niż w innych. I Arabia Saudyjska może być jednym z tych państw. Gdzieś przecież musimy organizować walki na miarę PPV, nie wykluczamy więc gal na całym świecie - powiedział szef grupy Matchroom.

Reklama

- Mam nadzieję, że uda się przenieść naszą walkę do Arabii Saudyjskiej. Tam prawdopodobnie szybciej uporają się z koronawirusem niż w Wielkiej Brytanii, chętnie więc spotkam się tam w eliminatorze z Usykiem - stwierdził sam Chisora.

Przypomnijmy, że lepszy z dwójki Usyk - Chisora będzie obowiązkowym challengerem dla Anthony'ego Joshuy (23-1, 21 KO) z ramienia federacji WBO.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje