Reklama

Reklama

Boks. David Haye: Adeleye miał szczęście, że wygrał z Sokołowskim

Rośnie oburzenie po wczorajszej walce Kamila Sokołowskiego (10-22-3, 4 KO) - jednego z najlepszych polskich zawodników wagi ciężkiej - z Davidem Adeleye (6-0, 5 KO) w londyńskiej York Hall. Polak przegrał według sędziego jednym punktem (57:58), ale werdykt spotkał się z miażdżącą krytyką. Rewanż z Sokołowskim doradza Brytyjczykowi m.in. były mistrz świata David Haye.

- To była wyrównana walka, jednak Adeleye będzie rozczarowany swoim występem. Miał szczęście, że wygrał. Nie używał lewego prostego, napalał się na mocne ciosy, niepotrzebnie tracił energię. Powinien stoczyć natychmiastowy rewanż. Polak to zawodnik, który prezentuje prosty boks, ale David musi oglądać teraz walki Lennoxa Lewisa i Larry'ego Holmesa, by wyraźnie wygrać w rewanżu - powiedział Haye.

Przypomnijmy, że mieszkający w Anglii Sokołowski - mimo niezbyt imponującego bilansu walk - wielokrotnie udowadniał, że jest bokserem bardzo groźnym i zdolnym do zwycięstwa nad uznanymi lub mocno promowanymi zawodnikami. Przegrał już co najmniej kilka pojedynków w kontrowersyjny sposób (m.in. z olbrzymim Australijczykiem Lucasem Browne'em) i odniósł kilka ważnych zwycięstw, m.in. nokautując w 2018 roku faworyzowanego prospekta Nicka Webba.

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: David Adeleye | Kamil Sokołowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje