Reklama

Reklama

Boks. Daniel Jacobs wygrał z Juliem Cesarem Chavezem jr.

Julio Cesar Chavez jr (51-4-1, 33 KO) zaczął zaskakująco dobrze nocne starcie w Phoenix, ale poddał walkę z Danielem Jacobsem (36-3, 30 KO), tłumacząc się kontuzją.

Meksykanin pokpił sprawę dzień wcześniej, przekraczając ustalony pierwotnie limit wagowy o ponad dwa kilogramy.

Z tego też powodu musiał oddać jeden z trzech milionów dolarów swojemu przeciwnikowi.

Chavez jr dobrze wszedł w pojedynek, przeważając nawet nieznacznie w pierwszych dwóch rundach. Jacobs dopiero od trzeciego starcia złapał swój rytm i zaczął dochodzić do głosu.

Syn "Cesarza" piątą rundę kończył z rozciętym lewym łukiem brwiowym i krwawiącym nosem. Przewaga Amerykanina rosła, ale nikt się nie spodziewał, że to już... koniec.

Reklama

Julio pozostał w narożniku i nie wyszedł do szóstej odsłony. Tłumaczył się rzekomym złamaniem ręki, ale widzowie zgromadzeni w Talking Stick Resort Arena w Phoenix wydali "wyrok" i pożegnali Chaveza gwizdami.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama