Reklama

Reklama

Boks. Cielepała na deskach, ale zwycięski. Wszedł do finału

Mateusz Cielepała (2-1, 1 KO) został drugim finalistą turnieju wagi ciężkiej organizowanego przez promotora Krystiana Każyszkę. Pięściarz podczas zakończonej przed kilkunastoma minutami gali Rocky Boxing Night w Kościerzynie pokonał jednogłośnie na punkty Jakuba Sosińskiego (1-1), choć ten drugi miał również swoje momenty podczas walki i przede wszystkim posłał rywala na deski. Cielepała był jednak zdecydowanie lepiej przygotowany kondycyjnie i w drugiej fazie starcia to zaprocentowało.

Sosiński, który - tak jak wspominał komentator Andrzej Kostyra - do walki sparował z Kamilem Sokołowskim i Nathanem Gormanem w Anglii, walkę zaczął aktywnie. Już od pierwszych sekund było widać, że Sosiński swoje atuty będzie mógł najbardziej pokazać w półdystansie. Cielepała bowiem próbował zniwelować błędy z pojedynku z Jackiem Chruślickim, podczas którego trzy razy lądował na deskach i ostatecznie przegrał przed czasem. Końcówka drugiej rundy była już pod dyktando mistrza Polski z 2018 roku, który wyciągnął wiele wniosków i sprytnie próbował trzymać na dystans rywala. 

Reklama

W trzeciej odsłonie uśpiony Cielepała nadział się na dwa czyste prawe sierpowe, który spowodowały, że przeszedł na chwilę do głębszej defensywy i tę rundę można było ze spokojem przypisać Sosińskiemu, mimo nabawienia się pękniętego łuku brwiowego. Od czwartej rundy Cielepała był bardziej rozsądny w swoich poczynaniach. Widząc potwornie zmęczonego Sosińskiego zaczął walczyć inteligentnie, dystansował rywala, który nie mógł skutecznie przejść do półdystansu. Gdy wszystko przebiegało po jego myśli, w ostatniej odsłonie starcia Sosiński posłał go na deski, co spowodowało, że po końcowym gongu narożnik Cielepały nie był pewny zwycięstwa. 

Sędziowie punktowi ostatecznie nieznacznie wypunktowali wygraną Mateusza Cielepały, który w 2020 roku zmierzy się w finale turnieju wagi ciężkiej z Kacprem Meyną. Ten półfinał stał na pewno na zdecydowanie wyższym poziomie od poprzedniego.

- Nie było łatwo. Przeciwnik był wymagający, twardy. Musiałem się dziś sporo napracować - mówił w rozmowie z Arturem Łukaszewskim po walce w ringu Cielepała. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje