Reklama

Reklama

Boks. Canelo Alvarez bił się z Calebem Plantem

- Ten gość mówił o mojej mamie. Nazwał mnie sk...em i przekroczył pewną linię, dlatego go odepchnąłem - tłumaczył swoje zachowanie Saul Alvarez (56-1-2, 38 KO), który wdał się w bójkę z Calebem Plantem (21-0, 12 KO).

Panowie skrzyżują rękawice 6 listopada, a w stawce znajdą się wszystkie cztery pasy wagi super średniej.

Pojedynek za oceanem pokaże stacja Showtime w systemie PPV. Meksykanin ma gwarantowane 40 milionów dolarów, natomiast Amerykanin 10 milionów "zielonych". Te gaże mogą tylko wzrosnąć przy odpowiednio dużej sprzedaży PPV. A panowie jak widać zaczęli na ostro, być może więc napędzą zainteresowanie tym pojedynkiem.

Canelo Alvarez kontra Caleb Plant

- Jeśli ktoś mówi do mnie w ten sposób, potem ponosi tego konsekwencje. Mam dla niego przygotowaną małą niespodziankę, zobaczy ją w dniu walki. I mało mnie obchodzi, że w przygotowaniach pomaga mu Andre Ward. Plant nie jest na moim poziomie. On może boksuje na poziomie Saundersa czy Smitha, ale nie zbliża się do mojego poziomu. Znokautuję go do końca ósmej rundy! Bez problemu! - zapowiada Canelo.

Reklama

- Walka jeszcze się nie zaczęła, a ty już szukasz wymówek swojej porażki - odpowiedział Alvarez na zaczepki Planta odnośnie jego starej wpadki dopingowej.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy