Reklama

Reklama

Boks. Caleb Plant jeszcze nie osiągnął swoich celów

Caleb Plant (20-0, 12 KO) w najbliższą sobotę podejdzie do trzeciej obrony tytułu mistrza świata kategorii superśredniej federacji IBF. W rolę pretendenta wcieli się dawny czempion, Caleb Truax (31-4-2, 19 KO). - Chcę to skończyć jak najszybciej - nie ukrywa Plant.

- To był chyba mój najlepszy okres przygotowawczy, miałem świetne sparingi. Koncentrowałem się tylko na robocie. Truax to były mistrz, bardzo doświadczony zawodnik, potrafiący w dodatku sprawić niespodziankę, więc potraktowałem przygotowania bardzo poważnie. Ale nie wyobrażam sobie, by nasz pojedynek mógł potrwać na pełnym dystansie. Chcę go skończyć już na samym początku, czy to przez nokaut, czy przez interwencję sędziego - kontynuował obecny champion.

- W planach mam unifikowanie pozostałych pasów i wierzę, że do tych walk dojdzie. Ale muszę póki co skoncentrować się wyłącznie na tej przeszkodzie. Nie zapominajcie, że mam dopiero dwadzieścia walk na koncie. Wierzę, że przede mną jeszcze wielkie rzeczy i to dopiero początek mojej drogi. Zostałem mistrzem świata, jednak cele nie zostały jeszcze osiągnięte. Wciąż jestem głodny, zmotywowany i mam swoje cele. Chcę zostać pierwszym w historii zunifikowanym mistrzem świata wagi superśredniej - dodał Plant.

Reklama

- Różnicę zrobi moje doświadczenie, presja, kondycja i determinacja. Sprowadziliśmy na obóz naprawdę szybkich zawodników i sparingi były bardzo owocne - ripostuje Truax.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama