Reklama

Reklama

Boks. Była mistrzyni świata w boksie Ewa Piątkowska: Przyszłość na amerykańskich ringach

- Zamierzam znów zostać mistrzynią świata, a w obecnej sytuacji w wadze super lekkiej będzie to możliwe tylko na amerykańskich ringach - powiedziała pięściarka Ewa Piątkowska (14-1, 4 KO), który 25 lipca wystąpi na gali "Knockout Boxing Night 11" w Augustowie.

W 2015 roku Piątkowska została mistrzynią Europy kategorii półśredniej, a niespełna rok później wywalczyła pas mistrzyni globu WBC w super półśredniej. Po długiej przerwie dwukrotnie obroniła tytuł w 2018 roku. Potem jeszcze stoczyła dwa pojedynki rankingowe, w tym w czerwcu - już w czasie pandemii koronawirusa - w Pałacu w Konarach, gdzie pokonała Karinę Kopińską. Na Mazurach jej rywalką będzie brązowa medalistka ME w kickboxingu 2018 Emilia Czerwińska.

"Pozytywne jest to, że w ciągu kilku tygodni podczas pandemii stoczę już drugą walkę. Szukaliśmy silnej, zagranicznej rywalki z dobrym rekordem, jednak albo czekają na swoją szansę potyczki o mistrzostwo globu, albo oczekiwały zbyt dużych pieniędzy. I dlatego zamiast 10-rundowego pojedynku wieczoru w amfiteatrze w Augustowie, będę walczyła na dystansie 6 rund z Emilią Czerwińską, która ma tylko jedną zawodową walkę. Cieszę się, że mam z kim walczyć, ale profesjonalne pięściarstwo się zmienia i teraz po zwycięstwie nad znacznie niżej notowaną rywalką można spaść w rankingach, a tego bym nie chciała" - stwierdziła "Tygrysica" Piątkowska.

Reklama

W karierze tej zawodniczki było już kilka długich przerw, dlatego - jak przekonuje - chciałaby zachować rytm startowy, a najlepiej rozpocząć przygotowania do wyjazdu i występów w Stanach Zjednoczonych.

"Koncentruję się na rywalizacji w wadze super lekkiej, do 63,5 kg, w której pasy należą do pięściarek związanych z Ameryką. Jessica McCaskill jest mistrzynią świata WBA i WBC, Mary McGee czempionką IBF, zaś Greczynka Christina Linardatou na amerykańskiej ziemi sięgnęła po trofeum WBO. Chciałabym, aby już była możliwość swobodnych podróży po świecie, a wówczas mogłabym znów starać się o mistrzostwo globu. Uważam, że najłatwiej byłoby doprowadzić do konfrontacji z McGee (27-3, 15 KO). Znacznie dłuższa kolejka, głównie ze względu na lepszy zarobek, jest do McCaskill. Już kilka miesięcy temu wybierałam się do USA, ale pandemia pokrzyżowała plany" - dodała Piątkowska.

Na co dzień trenuje z Andrzejem Liczikiem, urodzonym na Ukrainie byłym reprezentancie Polski, brązowym medalistą ME w boksie olimpijskim.

"Chcę boksować, chcę wygrywać i znów zostać mistrzynią świata, lecz ogólnie przyszłość sportowa jest bardzo niepewna. Dlatego rozglądałam się za czymś, co nie będzie przeszkadzało w karierze pięściarskiej, a sprawi, że dostanę nowy impuls. Myślę o mieszanych sztukach walki. Fajnie będzie sprawdzić się w czymś nowym, w takiej dyscyplinie, w której nie będę miała wielomiesięcznych przestojów. W mediach były informacje o możliwej walce z utytułowaną kickboxerką Różą Gumienną. Zobaczymy, co z tego wyjdzie. Na pewno rozpoczną treningi MMA u Mirosława Oknińskiego, chociaż priorytetem jest boks" - zapowiedziała pięściarka KnockOut Promotions, promowana przez Andrzeja Wasilewskiego.

W Augustowie, w rewanżu spotkają się najlepsi polscy bokserzy kategorii półciężkiej Paweł Stępień (13-0-1, 11 KO) i Marek Matyja (17-1-2, 8 KO). Kolejne pojedynki stoczą też Kamil Bednarek (3-0, 1 KO) i Damian Kiwior (6-1-1). Wśród zawodowców zadebiutuje Maciej Kiwior, brat Damiana. Z kolei pierwszy raz w barwach KnockOut Promotions wystąpi Adam Balski (13-0, 8 KO), który zmierzy się z dwukrotnym mistrzem świata w kickboxingu Mateuszem Kubiszynem (3-3, 2 KO).

giel/ co/

Dowiedz się więcej na temat: Ewa Piątkowska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama