Reklama

Reklama

Boks. Broner: Nie spełniono moich oczekiwań, więc zostanę raperem

Najpierw były deklaracje o treningach na 120% i powrocie do wagi lekkiej, potem żądanie 10 milionów dolarów i straszenie przejściem do konkurencji. Teraz Adrien Broner (33-4-1, 24 KO) ogłosił nowy etap swojej kariery - tym razem jako... raper.

Nikt nie może odmówić Amerykaninowi wielkiego talentu, zresztą mistrzostwo świata w czterech różnych kategoriach to po prostu fakt. Niestety brak dyscypliny i wybryki pozaringowe sprawiły, że dziś ludzie postrzegają często Bronera jako przerost formy nad treścią. A on sam nie wyciąga żadnych wniosków.

Reklama

- Moje prośby nie zostały spełnione, więc nie będę walczył. Stephen Espinoza z Showtime nie odpowiedział. Codziennie rozmawiam z Alem Haymonem, ale nikt nie mówi o dziesięciu milionach, a tyle właśnie chcę. Wciąż więc jestem na emeryturze i skupiam się na swoim albumie. Bo teraz jestem raperem - stwierdził Broner. Duże wymagania jak na kogoś, kto nie wygrał walki od ponad trzech lat...

Dowiedz się więcej na temat: Adrien Broner

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje