Reklama

Reklama

Boks. Atlas: Cios w brodę "gasi światło", a po ciosie w ucho jest się "pijanym"

Teddy Atlas, jeden z najbardziej cenionych ekspertów w biznesie bokserskim, zabrał głos w sprawie niespodziewanej porażki Anthony'ego Joshuy (22-1, 21 KO) z Andym Ruizem jr (33-1, 22 KO).

- Marvin Hagler powiedział kiedyś "Ciężko wstać do ciężkiej pracy o piątej rano, jeśli śpisz w jedwabnej pościeli". I coś w tym chyba jest. Joshua zarobił po prostu za dużo pieniędzy i wyglądał tak, jak by w ogóle nie chciał być tego wieczoru w ringu. Nie miał tej iskry. Dla odmiany Ruiz był prawdziwym wojownikiem. Padł, ale powstał i dalej się bił. Do tego trafił zaraz mocnym lewym sierpowym w ucho i po tym ciosie Joshua już nie doszedł do siebie. Wszyscy mówią przede wszystkim o celowaniu na brodę. Cios na brodę gasi na moment światło, ale można po tym szybko się "obudzić" i wrócić do gry. Mocne uderzenie w ucho może natomiast sprawić, że do końca wieczoru będziesz niczym pijany. I tak było z Joshuą. On już się nie otrząsnął po tamtej akcji - analizuje dawny trener Mike'a Tysona czy Michaela Moorera, czyli byłych mistrzów świata wagi ciężkiej.

Reklama

- Kiedy Joshua przewrócił Ruiza, popełnił błąd. Zamiast wykorzystywać swoje warunki fizyczne, zaczął z nim wymieniać ciosy w półdystansie. A dużo mniejszy zawodnik zawsze ma w tego typu sytuacjach przewagę. Ruiz wykorzystał ten fakt i należą się mu za to słowa uznania - dodał Atlas.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje