Reklama

Reklama

Błyskawiczny nokaut Fiodora Czerkaszyna

Fiodor Czerkaszyn (10-0, 7 KO), jak sam kiedyś przyznał, lubi wątróbki" i zawsze ich szuka w ringu. Powoli staje się to jego znakiem firmowym, o czym boleśnie przekonał się w sobotę Ayoub Nefzi (26-11-2, 5 KO).

Podczas sobotniej gali w Rzeszowie już w końcówce pierwszej rundy Ukrainiec z polskimi korzeniami uderzył lewym hakiem na wątrobę i doświadczony przeciwnik przyklęknął.

Za moment nastąpił zbawienny gong, lecz minuta przerwy niezbyt posłużyła się Tunezyjczykowi.

Na początku drugiej rundy Nefzi chronił prawą stronę, więc Czerkaszyn strzelił dla odmiany prawym hakiem na splot słoneczny, który zadziałał z opóźnionym zapłonem. Dwie sekundy później rywal przyklęknął i dał się wyliczyć.

- Jestem gotowy na wyzwania, ale to już sprawa moich promotorów - powiedział po wszystkim Czerkaszyn.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje