Reklama

Reklama

Bidenko kontuzjowany, kolejne zwycięstwo Szpilki

Takiego zakończenia walki wieczoru Wojak Boxing Night nie spodziewał się nikt! W przerwie między pierwszą a drugą rundą Taras Bidenko zgłosił kontuzję kolana i powiedział, że nie będzie kontynuował pojedynku z Arturem Szpilką. Tym samym "Szpila" zwyciężył przez techniczny nokaut.

Kuriozalne zwycięstwo "Szpili" - dołącz do dyskusji!

33-letni Bidenko miał być poważnym testem dla marzącego o zawojowaniu królewskiej kategorii wagowej "Szpili". Ukrainiec w trakcie swojej kariery walczył z pięściarzami o uznanej marce, takimi jak Nikołaj Wałujew, Robert Helenius, Denis Bojcow, czy też z ostatnim rywalem Witalija Kliczki, Manuelem Charrem.

Szpilka solidnie się do tego pojedynku przygotowywał. Na treningach wylewał siódme poty, sparował z niedawnym przeciwnikiem Tomasza Adamka Nagym Aguilerą, a trener Fiodor Łapin podkreślał, że Bidenko jest pierwszym rywalem, którego "Szpila" traktuje z należytym szacunkiem.

Reklama

Ten szacunek było widać w ringu. Artur zaczął spokojnie, ale jak tylko zaatakował, to trafiał przestraszonego, wyglądającego jakby jedynie chciał przetrwać walkę Ukraińca. Widać było, że nawet ciosy wyłapywane na rękawice robią wrażenie na Bidence.

Jak się okazało w przerwie między pierwszą a drugą rundą Ukrainiec nie miał w sobotni wieczór ochoty na prawdziwy bój ze "Szpilą". Zgłosił sędziemu ringowemu kontuzję kolana, a ten wezwał na oględziny lekarza. Przybycie doktora nic nie wskórało. Bidenko stwierdził, że nie może kontynuować walki i arbiter ogłosił jej zakończenie i zwycięstwo Artura przez techniczny nokaut.

Kibice, którzy przybyli do rzeszowskiej hali Podpromie liczyli na emocjonujący bój, taki jak "Szpila" zafundował nie tak dawno wraz z Mike’em Mollo w Chicago, dlatego głośnymi gwizdami przyjęli decyzję Bidenki. Artur mógł ich tylko przeprosić. W rozmowie z reporterem Polsatu zapowiedział również, że zostanie mistrzem świata wagi ciężkiej, a wcześniej pokaże Krzysztofowi Zimnochowi, gdzie raki zimują.

Po tym kuriozalnym pojedynku "Szpila" nadal pozostaje niepokonany na zawodowym ringu. Jego bilans to obecnie 14 zwycięstw, w tym 11 odniesionych przed czasem. Bidenko przegrał po raz szósty, przy 28 wygranych.

Znacznie więcej emocji dostarczyły inne walki rzeszowskiej Wojak Boxing Night. Paweł Kołodziej kompletnie zdominował Richarda Halla i wygrał jednogłośnie na punkty z niegdyś czołowym zawodnikiem wagi półciężkiej na świecie. "Harnaś" pokazał się z dobrej strony, ale trzeba zaznaczyć, że z pięściarza, który lata temu wojował z Royem Jonesem Juniorem i Dariuszem Michalczewskim została już tylko ringowa rutyna i...znane nazwisko.

Wcześniej Kamil Łaszczyk pokazał, jak wielki postęp zrobił w ciągu ostatnich lat i pewnie rozprawił się z Krzysztofem Rogowskim, z którym miał spore problemy, kiedy panowie rywalizowali ze sobą w czasach amatorskich.

Ciężkie chwile w sobotni wieczór przeżył natomiast Krzysztof Głowacki. Czołowy polski zawodnik wagi junior ciężkiej wypunktował ambitnego Taylora Mabikę. Rywal okazał się znacznie bardziej wymagający, niż oczekiwano i w końcowych rundach postraszył faworyta, który opadł z sił po pierwszej, udanej dla siebie fazie pojedynku. 

Zobacz zapis relacji z Wojak Boxing Night: Artur Szpilka vs Taras Bidenko - zapis relacji na żywo

Autor: Dariusz Jaroń

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama