Reklama

Reklama

Babilon Fight Night. Syrowatka: Z nowym trenerem i promotorem po kolejne sukcesy

- Potrzebowałem trenera, który wkłada serce w pracę z bokserem. I taką osobą okazał się Paweł Kłak. Z nim chcę odnosić kolejne sukcesy - mówi Michał Syrowatka (22-3, 7 KO), który z nowym szkoleniowcem wraca na ring 31 lipca na gali swego nowego promotora Tomasza Babilońskiego. Rywalem będzie niepokonany Fin Oskari Metz (11-0, 4 KO).

Wcześniej mówiło się o walce bokserskiej Michała Syrowatki z byłym mistrzem Polski w zapasach, dziś świetnie radzącym sobie w MMA Danielem "Rutkiem" Rutkowskim. Ostatecznie z tym rywalem 17 lipca na innej gali Tomasza Babilońskiego (Babilon Fight Night: boks + MMA) zmierzy się w ringu Przemysław "Kosiarz" Runowski (18-1, 4 KO).

Reklama

- Jeśli w przyszłości pojawi się kolejna propozycja pojedynku z kimś z MMA, z pewnością ją rozważę. Kibice chcą dobrych walk, chcą widowisk, a takie potyczki to coś nowego. Inna sprawa, że obawiałbym się brudnego boksu, fauli itd. ze strony zawodników mieszanych sztuk walki. Tak jak żaden bokser nie wejdzie z nimi do klatki, bo nie ma szans w MMA, tak oni mają znikome możliwości pokonania profesjonalnych pięściarzy między linami, chociaż mogą pokazać się z bardzo dobrej strony - przyznaje pochodzący z Ełku Michał Syrowatka, były czempion organizacji WBA Continental w wadze super lekkiej.

Ostatniego dnia lipca na kolejnej gali studyjnej Babilon Fight Night Michał Syrowatka skrzyżuje rękawice z mającym 11 zawodowych zwycięstw Oskari Metzem. Dla Fina to będzie pierwsza wyjazdowa walka.

- Widziałem jego 2-3 pojedynki i cóż mogę powiedzieć, nie jest to żaden wybitny bokser, ale potrafi ładnie technicznie boksować. Niczym nadzwyczajnym mnie jednak nie zaskoczył. Więc plan może być jeden - wyjść do ringu i wygrać po raz dwudziesty trzeci - zapowiada Michał Syrowatka, który tym występem rozpoczyna współpracę z grupą Tomasza Babilońskiego.

Były reprezentant i Mistrz Polski w boksie olimpijskim, uczestnik Mistrzostw Świata i Europy, zaczynał karierę na galach tego promotora w Kopalni Soli w Wieliczce i podwarszawskiej Zielonce. To był 2012 rok. Dziś to lider polskiej kategorii super lekkiej, który ma wciąż ambicje na międzynarodowe sukcesy. Chce je odnosić z nowym trenerem - Pawłem Kłakiem, który zastąpił Andrzeja Liczika.

- Od dawna znam trenera Pawła Kłaka, z którym współpracowałem już przy okazji treningów pod okiem Andrzeja Gmitruka. Potrzebowałem takiego szkoleniowca. Widzę, że Paweł Kłak wkłada serce w naszą pracę. Obaj bardzo chcemy, aby w moim dorobku pięściarskim pojawiły się kolejne ważne zwycięstwa. Szkoda, że tak późno nasze drogi się zeszły - przyznaje 32-letni Michał Syrowatka.

Bokser z Ełku dodaje również, że z zainteresowaniem obejrzy 17 lipca walki na gali Babilon Fight Night: boks + MMA - m.in. Przemysława Runowskiego z Danielem Rutkowskim i inne starcie boksera z rywalem z MMA, czyli Łukasza Staniocha z Adrianem "Aresem" Błeszyńskim. - Z pewnością Przemek przygotowany jest na nieczyste zagrywki. Z drugiej strony Daniel Rutkowski zdecydował się przyjąć wyzwanie pięściarskie, nie ze mną, lecz w wyższym limicie wagowym, więc może pokaże ciekawy boks? - kończy Syrowatka.

Gala Babilon Fight Night: Live in Studio odbędzie się 31 lipca. Transmisja na kanałach grupy Polsat.

Dowiedz się więcej na temat: Babilon Fight Night | Michał Syrowatka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje