Reklama

Reklama

Artur Szpilka wywalczył miejsce dla polskiej flagi

Pięściarz Artur Szpilka nie przestaje wzbudzać zainteresowania swoją osobą. Jego nieaktywność w ringu trwa od stycznia 2016 roku, ale "Szpila" ciągle bryluje w portalach społecznościowych. Tym razem pochwalił się, że za jego sprawką w amerykańskiej siłowni zawisła biało-czerwona flaga.

"Jak tu przyszedłem, to były prawie wszystkie flagi. No prawie wszystkie... Apelowałem, apelowałem i... tadam" - pokazał z dumą na krótkim nagraniu wideo Artur Szpilka, prężąc muskuły na tle barw narodowych.

Reklama

"Jak to się mówi "co wisi, nie utonie". Prawdziwa flaga, nie tak jak te namalowane. Panowie i Panie: Polska jest wszędzie!" - skwitował najpopularniejszy polski pięściarz, który nie może doczekać się powrotu na ring po brutalnym nokaucie z rąk Amerykanina Deontaya Wildera.

"Już niedługo kwiecień, zobaczycie co się będzie działo. Już nie mogę się doczekać. Mam nadzieję, że rywalem będzie ktoś dobry" - żywi nadzieję "Szpila".

Pod coraz większym znakiem zapytania stoi możliwość doprowadzenia do pojedynku Szpilki z rodakiem Adamem Kownackim pod koniec kwietnia w Nowym Jorku. Za to coraz realniejszych kształtów nabiera możliwa konfrontacja "Szpili" z Krzysztofem Zimnochem na gali w Polsce.

AG

Dowiedz się więcej na temat: Artur Szpilka | Krzysztof Zimnoch | Deontay Wilder | Adam Kownacki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje