Reklama

Reklama

Artur Szpilka skończył 28 lat! Tego zażyczył sobie "Szpila"

Dla pięściarza Artura Szpilki ten rok na razie nie należy do udanych. Sportowiec z Wieliczki nie może doczekać się powrotnej walki, po ciężkim nokaucie z rąk Deontaya Wildera, ale humor go nie opuszcza. Wczoraj "Szpila" obchodził 28. urodziny i sam złożył sobie życzenia.

Były pretendent do tytułu mistrza świata organizacji WBC ostatnimi czasy publicznie zżymał się nad problemami z zakontraktowaniem kolejnego przeciwnika. Szpilka pozostaje nieaktywny boksersko od stycznia 2016 roku, gdy stoczył przegrany przed czasem pojedynek z Amerykaninem Wilderem.

Reklama

"Szpila" odebrał wiele życzeń od swoich sympatyków na portalach społecznościowych, ale znów postanowił być oryginalny i sam do siebie napisał. "Co mam powiedzieć? Życzę sobie szybkiego powrotu na ring z bardzo dobrym zawodnikiem" - napisał Szpila na Facebooku.

Według informacji promotora Szpilki Andrzeja Wasilewskiego jego podopieczny kolejną walkę powinien stoczyć z Dominikiem Breazeale’em na jednej z czerwcowych gal w Stanach Zjednoczonych.

AG

Dowiedz się więcej na temat: Artur Szpilka | Dominic Breazeale | Deontay Wilder

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje