Reklama

Reklama

Artur Szpilka o Fiodorze Czerkaszynie: On naprawdę ma wszystko

Fiodor Czerkaszyn (18-0, 12 KO) to już uznana marka na polskich ringach. Ukrainiec z polskim obywatelstwem krok po kroku przechodzi kolejne szczeble kariery boksera zawodowego, a wielu innych pięściarzy znad Wisły z szacunkiem i uznaniem ocenia jego bokserskie umiejętności. Jednym z nich jest były pretendent do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej, Artur Szpilka (24-5, 16 KO).

25-letni pięściarz na gali Knockout Boxing Night w Suwałkach zdemolował Damiana Eqzequiela Bonellego (24-9, 20 KO). Zrobił to w pięknym stylu - najpierw po ładnej akcji zakończonej brutalnym lewym sierpowym rzucił na deski Argentyńczyka, a po wyliczeniu rywala przez sędziego ringowego szybko dokończył dzieła zniszczenia. 

Jedną z osób, która widzi ogromny potencjał w boksie Czerkaszyna, jest popularny "Szpila", nie ukrywając sympatii do osoby oraz boksu 25-latka. Komentator TVP Sport Piotr Jagiełło udostępnił na Twitterze końcówkę walki Fiodora, dodając jednocześnie swój komentarz.

- Perłowa akcja. Teraz już najwyższy czas sprawdzić się z poważnymi średnimi - napisał Jagiełło. Na jego post odpowiedział pięściarz z Wieliczki. - Byle nie za szybko, ale naprawdę on (Czerkaszyn - dopisał red.) ma wszystko, żeby wojować na najwyższym poziomie - skomentował Szpilka.

Rozważania dotyczące przyszłości Czerkaszyna to popularny temat wśród polskich kibiców boksu. Andrzej Wasilewski przekonuje, że przyjdzie niedługo czas na wyjazd Fiodora do Stanów Zjednoczonych, aby poznawał nowe style, miał okazję sparować z pięściarzami lepszymi od siebie, oraz - co najważniejsze - od czasu do czasu walczył na galach wielkich promotorów pokazywanych przez duże telewizje. Potencjał sympatycznego pięściarza jest ogromny, możliwości w Polsce są jednak zbyt okrojone. 

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Artur Szpilka | Fiodor Czerkaszyn

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje