Reklama

Reklama

Artur Beterbijew musiał odwołać walkę z powodu pandemii

Artur Beterbijew (15-0, 15 KO) kolejną ofiarą pandemii koronawirusa. Zunifikowany mistrz świata wagi półciężkiej federacji WBC i IBF był zmuszony odwołać zaplanowaną na 30 stycznia w Moskwie obronę pasów z Adamem Deinesem (19-1-1, 10 KO).

- Mój pojedynek z Deinesem zostanie niestety przełożony na inny termin. Postaram się wrócić do formy oraz przygotowań najszybciej jak to tylko możliwe - oświadczył champion. Ale chwilę później promująca go grupa Top Rank poinformowała, że pojedynek został odwołany.

Pamiętajmy, że pierwszym terminem tej walki była końcówka września. Drugim terminem był październik, lecz wtedy na przeszkodzie stanęła kontuzja żeber Artura. Teraz zaś COVID-19. A przecież na samym początku przeciwnikiem Beterbijewa miał być Meng Fanlong, obowiązkowy pretendent z ramienia IBF, lecz odpadł z powodów proceduralnych i kłopotów z wizą.

Rosyjski niszczyciel pauzuje od 14 miesięcy, czyli od zwycięstwa w unifikacji nad Aleksandrem Gwozdykiem. Przypomnijmy jeszcze, że 13 lutego Joe Smith jr (26-3, 21 KO) skrzyżuje rękawice z Maksimem Własowem (45-3, 26 KO), a lepszy z tej dwójki zgarnie wakujący pas federacji WBO. Potem Beterbijew miał spotkać się ze zwycięzcą w batalii o trzy trofea. Nie wiadomo tylko, czy poczeka na unifikację, czy też może powróci temat walki z Deinesem.

Zobacz Interia Sport w nowej odsłonie!

Reklama

Sprawdź!

Dowiedz się więcej na temat: Artur Beterbijew

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje